 |
|
Wracając do śmierci, to ta sprawa wygląda u mnie tak: z jednej strony, jak mówiłem, poniechałem obłędnych, obłędowskich spekulacji o tym: jak zginę? gdzie? kiedy? z czyjej ręki? z czyjej poręki? jaki połknie mnie wir? jaka planeta zmiażdży mi płowy łeb? jaka kometa? jaki i czym podkuty but? i tak dalej i tak dalej. Więc to z jednej strony. Z drugiej strony jednak dobrze wiem, doskonale wręcz się orientuję, że śmierć ani na moment mnie nie opuszcza, na głowie wiecznie mi siedzi, na czole mam ją wypisaną, przy nodze mojej zawsze wiernie jest. Więc to z drugiej strony. A z trzeciej strony to z płynięciem czasu, z biegiem lat coraz bardziej nie wierzę we własną śmierć, zupełnie nie widzę siebie jako umarłego. Trochę inaczej mówiąc: zupełnie nie widzę tego świata beze mnie.
|
|
 |
|
Biada narodowi, który traci szacunek dla samego siebie.
|
|
 |
|
Z tym, co ze swej natury jest przypadkowe, zdarzyć się może tylko to, co przypadkowe, i ten jego los jest wobec tego właśnie koniecznością.
|
|
 |
|
Nikt nie może cofnąć się w czasie i napisać nowego początku, ale każdy może zacząć od dzisiaj i dopisać nowe zakończenie.
|
|
 |
|
Jesteśmy bandą zdegenerowanych byłych ludzi na tle konsumpcjoniuzującego się życia
|
|
 |
|
Jesteśmy śmiertelni nie dlatego, że umrzemy, ale dlatego, że rozpoczęliśmy żyć.
|
|
 |
|
Korzystaj z dnia.
jutro jeszcze nie jest dniem
|
|
 |
|
Trzeba mi nowych skrzydeł, nowych dróg potrzeba.
|
|
 |
|
Nic tak nie utwierdza mężczyzn w przekonaniu o własnej wartości jak kobieta, która krzyczy.
Ale nie ze złości.
Z rozkoszy.
|
|
 |
|
tylko przy Tobie czułam spokój o jutro
|
|
 |
|
Boję się, naprawdę bardzo się boję. Boję się, że już nigdy nikt nie będzie dotykał z taka czułością jak on. Boję się, że nikt nie będzie miał takich dłoni jak on. Boję się, że nigdy już nie będę czuła się tak potrzebna jak mu. Boję się, że nigdy już nie będę tak szczęśliwa jak dzięki niemu. Boję się, że z nikim nic już nie będzie takie bez pośpiechu i takie pierwsze jak z nim. Boję się, że żaden chłopak już się przede mną nie otworzy tak jak on. Boję się, że nikt już nie będzie taki wyjątkowy jak on. Boję się, że go nigdy już nie będzie. Strasznie się boję.
|
|
 |
|
Moją głupotą jest naiwność, bo nadal wierzę, że zrozumiesz i powrócisz.
|
|
|
|