 |
|
I znowu siedzi sama na parapecie z kubkiem gorącej czekolady i przygnębiającymi piosenkami. Znowu nakłada kaptur i udaje że jest nie widoczna, że nie istenieje. Znowu niewinne łzy spływają z jej policzków a ona liczy gwiazdy na niebie. Znowu życie nie ma sensu, ona poprostu znowu tęskni.
|
|
 |
|
`jeden zły krok i wszystko stracone.`
|
|
 |
|
`dobrze wiesz co dla Ciebie najcenniejsze.`
|
|
 |
|
`być może jeszcze kiedyś będziesz najjaśniejszym słonkiem na moim osobistym niebie.`
|
|
 |
|
`pamiętam każde czułe słowo i gest, pamiętam, miałam Cię.`
|
|
 |
|
`małe marzenie, cichutko skryte w sercu, ponownie ożywa.`
|
|
 |
|
`co z tego, że zielonookie szczęście znów zawróciło w głowie, co do szans, bark pewności.`
|
|
 |
|
`a gdy już nic nie możesz poradzić, wystarczy pogodzić się z tym i odejść jak chciano.`
|
|
 |
|
zatęskni. za dzień, może dwa zobaczysz - zatęskni.
|
|
 |
|
ja go tylko lubię. ja go tylko lubię. ja go tylko lubię, do cholery!
|
|
 |
|
- nowa fryzura ? - nie kurde, Wyprana w Perwolu .
|
|
|
|