 |
|
Co mogłeś zyskać przejebałeś, bez chwili wahania, bo nie mogłeś się powstrzymać kurwa mać od zajarania
|
|
 |
|
"Ćpanie to jakby deklaracja, że się przestało wierzyć w samego siebie." .
|
|
 |
|
Słowami też można uderzyć. Nawet silniej niż pięścią.
|
|
 |
|
Codziennie wieczorem oglądałam " Ogród Luizy " nie wiedziałam dlaczego to ciągle robię przecież znałam go na pamięć . Zorientowałam się dopiero za 27 razem . Główny bohater był tak kurewsko podobny do Ciebie . Nie , nie chodziło o wygląd tym biłeś go na głowę . Chodziło o zachowanie . Ty zawsze byłeś przy mnie gotowy stanąć w mojej obronie , gotowy zasłonić mnie własnym ciałem . Troszczyłeś się o mnie , opiekowałeś i pomagałeś mi . To była najprawdziwsza miłość potwierdzana każdym gestem , słowem / nacpanaaa
|
|
 |
|
Przyspieszone oddechy , tętno 290. Ocierające się o siebie ciała , kilka skrzypnięć łóżka , cichy jęk rozkoszy . Jego głos zawsze pełen arogancji teraz drży mówiąc Ci że jesteś wspaniała . Ty nie potrafisz wydobyć z siebie ani słowa choć tak bardzo chciałabyś wykrzyczeć że jest mistrzem . Kolejne skrzypnięcie , kolejne uniesienie . Czujesz go i wiesz że to jest prawdziwe / nacpanaaa
|
|
 |
|
Wie pani że razem z moimi znajomymi chodzę na spotkania AA -powiedziałam do nauczycielki od polskiego . - Chyba nie chodzi Ci o anonimowych alkoholików ? spytała oburzona . - ależ skąd zaczęłam się śmiać . - w takim razie co to oznacza ? robiła się coraz bardziej ciekawa . - to ANARCHIA ALKOHOLIKÓW proszę pani .Nie wytrzymałam i zaczęłam tarzać się po ziemi . - Karolina w tej chwili ... - tak , tak wiem do dyrektorki , już idę krzyknęłam i z załzawionymi oczami wyszłam z klasy . / nacpanaaa
|
|
 |
|
Kolejna szklanka wódki z Red Bullem , kolejny skręt puszczony w obieg . Na stole kreski , najlepszy towar . Pod drzwiami skrzynki z piwem . Radzimy sobie ? / nacpanaaa
|
|
 |
|
I jeżeli całujemy się, aż do bólu - jest to słodycz, a jeżeli dusimy się w krótkim, gwałtownym, wspólnie schwyconym oddechu - ta sekundowa śmierć jest piękna...
|
|
 |
|
Wydaje mi się, że nie mogę istnieć. Zgubiłam się na drodze do życia. Co było wcześniej? Kawałek dzieciństwa, wolno – nie wolno, zakazy, nakazy. I wielki bunt. I całkowita przegrana. A w końcu triumf dorosłych: „a nie mówiłem?” Pozostał zapach sal szpitalnych, twarze chorych psychicznie i nienawiść do świata, ludzi, życia. I chęć samounicestwienia.
|
|
 |
|
Ufam . Płaczę . Wybaczam i to mnie zabija .
|
|
 |
|
Pytasz jakim jestem typem dziewczyny ? Tym która słodko uśmiechnie się gdy powiesz o niej 'fajna dupa' i jeszcze bardziej uroczo podejdzie bliżej by sprzedać ci buta / nacpanaaa
|
|
|
|