 |
|
Do dupy jedynie moze być Twoja osoba, pedale nie dojebany
|
|
 |
|
Tylko wypierdalaj i nic więcej.
|
|
 |
|
Uczuć w tym wszystkim za wiele
|
|
 |
|
Przez otwarte szyby uciekać, czuć spojrzenia, pomimo tego biec
|
|
 |
|
najtrudniejszą bitwę toczymy z własnymi myślami, gdy musimy podjąć ważną i ryzykowną decyzję.
|
|
 |
|
mam już dość tego wszystkiego odpadam...
|
|
 |
|
Pomiędzy szeptami zamieniającymi się z oddechy, co ostrą brzytwą rani najdelikatnijesze miejsca ust, bierzesz od tak marzenia na tle snu, dziergane powiewem jesiennego wiatru. Odchodzi coś z zaskoczenia, jest lżejsza niż gram, ale dlaczego rana jest tak głęboka?Krwawi serce od ostrza, żebra przedziarają sie na drugą strone, widzisz ich oczy? Myslisz, że to szczere spojrzenia one są ukryte.Stańz boku kiedy twrarze tego nie widzą. Obserwuj. Co widzisz?
|
|
 |
|
Myślę, że to było tak. Zdałaś sobie sprawę z tego co tak naprawdę robisz doskonale wiesz o tym, że to Ty stawiasz nad tym kropkę i zaczęłaś żalowac, że postanowiłaś to przekreślić, grubą czarną linią nie do zmazania. Żałujesz ale jest już zbyt późno na powrót, i nie wiesz też czy byś go chciała, boisz się, że możesz stracić tą szanse która była ostanią. Ale jednak wierzysz też, że to może byś ostatni ratunek. Zrobiłaś ogromny krok, tylko czy w dobrą stronę. Postanowiłaś, że postawisz wszystko na jedną kartę a reszta sama się okaże. Chcesz jasnej sytuacji bo przejadło Ci się nie zdecydowanie. I tak uparcie dążysz do tego a polega to na tym, że bijesz się z myślami i walczysz ze sobą. Może nie znam Cie długo i doskonale, ale wiem ze Ty nie jesteś osobą która od tak chcesz krzywdzić, władają Tobą tak mocne uczucia, sterują Tobą w sposób wielki. Odezwało się Twoje sumienie, przypomniały Ci się wspomnienia, wspólny czas, jak bardzo go kochasz. Nie była to oznaka słabości-dlatego płakaś?
|
|
 |
|
Twoim życiem zawładnął jeden temat, nie wiesz nawet jak bardzo się zmieniłaś nie jesteś w stanie tego nawet nie zauważyć. Ciągle tylko rozmyślasz, padłaś z nieskrajności w skrajność. W Twim wnętrzu dzieją sie zbyt nieciekawe rzeczy. Dziewczyno! Stań z boku i zobacz jak marnujesz sobie życie, które mogłoby być lepsze. Chcieć to potrafić.
|
|
 |
|
Jeśli Twoje życie jest pojebane, nie czekaj zmień go.
|
|
 |
|
I uciekłam od tych jebanych problemów.Nie.Nie. Nie jestem dumna, może i straciłam honor. Ale nadszedł czas na zmiany.
|
|
 |
|
Bałabym się, uciekłabym, zaboli Cię to. Popatrz na to z innej strony, przestan kierować się tym sercem, to więzienie uczuć, weź rozum na bark i słuchaj go, jesli nie chcesz popełnic największego błędu. Zbyt wiele w to włozylaś, starań, łez. Tak wiele razy się rozczarowalas. Tak go kochasz jest dla Ciebie wszystkim, wszystko w Twoim życiu jest związne z nim, tylko On wywoluje uśmiech. Dlaczego? Przecież on tego nie widzi, nie docenia. Przestań tak życ, marnujesz życie. Wstajesz rano i sie użalasz myślisz jakie to nie sprawiedliwe, jak Ci źle i cięzko. I tak tylko z dnia na dzien, z dnia na dzien. Próbujesz czasem ucieć od tych jebanych problemów, ale to jest tylko na chwile. Przestań, wyrzuć to coś. Ciesz się życiem, i nie oszukuj się, cuda sie nie zdrzają a marzenia nie spełniają. Wszystko załezy od Ciebie, wypełniasz swój los.
|
|
|
|