 |
|
Cz.1 Smutne będą te święta bez Ciebie, tak naprawdę moje pierwsze. Chyba trochę się ich boję i nie dopuszczam ich magii do siebie. Zresztą w ogóle jej nie czuję i może lepiej, bo tak będzie łatwiej je przeżyć. Owszem doceniam fakt, że przy stole zasiądę ze swoimi najbliższymi i wiem, że należy się z tego cieszyć, bo nie wiadomo co przyniesie kolejny dzień, a co dopiero rok, ale czasem trudno się cieszyć, gdy brakuje osoby, która jest równie ważna jak pozostałe. Pamiętam poprzednie święta i choć nie wiedziałam wtedy na czym stoję, bo sprawa między nami była niejasna to jednak wspominam je z uśmiechem na twarzy. Te wspólne zimowe wieczory, pierwszy śnieg, zapach mandarynek w powietrzu, które tak uwielbiamy i ciche śmiechy, które są dowodem, że było nam ze sobą dobrze. Ciepła herbata, gruby koc, Twoje ramiona.
|
|
 |
|
Cz.4 Chcę żebyś był szczęśliwy, a jednocześnie czekam, że wszystko to co budujesz teraz – rozsypie się i zatęsknisz za mną. Nie każę Ci pisać, a jednocześnie czekam, że zbuntujesz się i to zrobisz. Mówię, że nigdy więcej Ci nie zaufam, a w środku czuję, że wciąż byłabym na to gotowa. Nie zrozum mnie żle, podjąłeś decyzję i szanuję to. Nigdy nie zrobiłabym niczego na przekór Tobie, nie zaszkodziła Ci, nie namieszała w życiu, bo to znaczyłoby że nigdy mi na Tobie nie zależało, a przecież prawda jest inna. Po prostu nie potrafię jeszcze cieszyć się z tego, że jesteś szczęśliwy beze mnie – z kimś innym i przestać na Ciebie czekać. Nie wiem czy nadejdzie dzień , kiedy powiem , że dobrze się stało, nie wiem. Teraz jeszcze tego nie potrafię, zbyt mocno za Tobą tęsknię. Przepraszam. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.3 Boję się, że pewne diametralne zmiany, które w każdej chwili mogą zajść w Twoim życiu sprawią, że choć będę żyła – to w środku będę już kompletnie pusta, że już nigdy nie będę potrafiła pokochać kogoś innego, że Ty zawsze będziesz tym najważniejszym. Nie wiem jak to wszystko wytłumaczyć, nie rozumiem swojego myślenia, nie radzę sobie ze sprzecznością moich uczuć.
|
|
 |
|
Cz.2 Potrzebuję kogoś, kto będzie przy mnie, a ja będę mogła być przy nim. Naprawdę staram się nie stać w miejscu ze swoim życiem, choćby ze względu na to, ze boję się przegapić coś dość istotnego i ze względu na fakt, że prawdopodobnie Ty już nigdy więcej nie pojawisz się w moim życiu jako człowiek, który będzie mnie kochał. Widzisz, nie jestem już tą samą bezradną dziewczyną, którą poznawałeś ponad dwa lata temu, ani nawet tą, z której po raz kolejny definitywnie zrezygnowałeś pół roku temu. Przez ten czas nauczyłam się, że czasem trzeba żyć, kiedy w ogóle się nie chcę, że pomimo strachu trzeba iść naprzód i że łzy nie sprawią, że dostanie się to, czego się chcę. Kiedyś byłam pewna, że umrę gdy przyjdzie mi żyć bez Ciebie, dziś jednak wydaje mi się, że cokolwiek się jeszcze nie stanie przeżyje to, wytrzymam. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż się boję, czego mogę się jeszcze dowiedzieć.
|
|
 |
|
Cz.1 Nie mogę się pogodzić z utratą Ciebie. To już tyle czasu, a ja wciąż boję się zaakceptować fakt, dopuścić myśl, że to już naprawdę koniec. Wiesz, ja wiem, że między nami już nic nie będzie, ale nie potrafię przestać czekać na cud. Robie to mimowolnie i choć przekonuje siebie i innych, że wcale na Ciebie nie czekam to prawda jest jednak inna. Jasne, próbuje żyć coraz lepiej i widzę, że tak jest. Staram się za często o tym wszystkim nie myśleć i iść przez życie dalej, by nie zatracić chęci do tego, dzięki czemu jestem taka jaka jestem. Wiem też, że jeszcze wiele w życiu przede mną i że nie mogę się poddać tylko i wyłącznie ze względu na fakt, że Ciebie nie ma w moim życiu. Nie zamykam się na ludzi i na nowe znajomości. Coraz częściej dopuszczam do siebie myśl, że przy moim boku pojawi się kiedyś ktoś inny niż Ty i coraz częściej wydaje mi się, że będę w stanie komuś nowemu zaufać.
|
|
 |
|
Pytają mnie jak żyć, chociaż sama gubię się pomiędzy każdym kolejnym oddechem. Myślą, że jestem silna, ale tak naprawdę nie zdają sobie sprawy z tego jak wiele razy pękałam i zalewałam się bólem. Chyba stworzyłam w sobie jakiś mur, który sprawia, że ludzie postrzegają mnie w zupełnie inny sposób. To gra pozorów, zakładana maska. I chociaż nigdy nie chciałam udawać kogoś kim nie jestem, to teraz nie potrafię żyć w inny sposób. Nie chcę aby ktokolwiek oglądał moje słabości, już wystarczy, że spoglądając w moje oczy możesz zobaczyć zadziwiająco dużo smutku. Tylko nad tym nie mam kontroli, w każdej innej sytuacji robię dobrą minę do złej gry. Wiele osób pewnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że tak naprawdę mnie nie zna, że nigdy się nie dowie co faktycznie tkwi na dnie mojej duszy. I tak chyba jest lepiej, ja nie potrzebuję wymuszonej litości. / napisana
|
|
 |
|
Zabierz mnie stąd, po prostu zabierz mnie stąd abym nie musiała oglądać jak czas zniszczył wszystkie moje marzenia. Weź mnie za rękę i zaprowadź gdzieś gdzie nie ma żadnych śladów przeszłości. Tutaj nie potrafię normalnie żyć, nie potrafię oddychać nie wracając do tego co zdarzyło się kiedyś. Moje serce nosi w sobie zbyt wiele wspomnień, więc zrób coś proszę, uwolnij mnie, spraw abym nie musiała myśleć, że jestem tak bardzo naiwna czekając aż zjawi się cud. To Ty daj mi ten cud i zmień całe moje życie. Ja nie chcę więcej marnować swoich dni, popatrz jak bardzo zabłądziłam w samotnych poszukiwaniach odpowiedniej ścieżki. I chociaż nie wiem kim jesteś i skąd przyjdziesz to proszę Cię zabierz mnie, zabierz mnie stąd mój przyszły sensie życia. / napisana
|
|
 |
|
" Śpieszmy się kochać ludzi- tak szybko odchodzą .." - dlaczego to cholerne zdanie jest tak prawdziwe.. ;(
|
|
|
|