 |
“ Jak można zastąpić kimś innym miłość swojego życia? ”
|
|
 |
"Nie planuj tego, co ma być za pięć lat. Życie jest nieprzewidywalne, może się potoczyć zupełnie inaczej niż oczekujesz. Najpierw zacznij od 5 miesięcy,czy pół roku, aby mieć do czego dążyć. I nie martw się na zapas, co będzie za parę lat. Obiecam ci jedno, poradzisz sobie, tak jak robiłaś do do tej pory."
|
|
 |
Najważniejsze to znaleźć kogoś, kto Cię pokocha taką jaką naprawdę jesteś. Na wozie i pod wozem. Cudną i szpetną. Zadbaną i w łachmanach.
Z kimś takim warto zostać na całe życie.
|
|
 |
- Dziękuję Panu za wszystko. Zwłaszcza za zaufanie, jakim mnie pan obdarzył.
- Za to się nie dziękuje. Tego się nie zawodzi.
|
|
 |
Myślę, że największym komplementem dla faceta od jego kobiety jest to, gdy ona przyznaje, że chce by on był ojcem jej dzieci. Gdy chce mieć pociechy, które będą miały jego, najcudowniejsze na świecie, oczy, wielkie serce i nerwy ze stali.
|
|
 |
Możesz mieć w sobie ogromną determinację, wylewać litry potu, poświęcać się i walczyć o swoje marzenia. Musisz jednak wiedzieć, że nawet największe mięśnie nie dźwigną Cię w chwilach słabości i zwątpienia. Może to zrobić tylko Twoja kobieta, która stoi u Twego boku i wspiera Cię każdego dnia...
|
|
 |
"Przewodnią myślą mego życia jest on. Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po porostu nic wspólnego".
|
|
 |
“ Od dziecka czekałaś na uczucie , które powali Cię z nóg. Już jako mała dziewczynka wierzyłaś w przeznaczenie, spadające gwiazdy i drugą połówkę. Nigdy nie poszłaś na kompromis z własnym sercem. Nie potrafiłaś udawać i nie rozumiałaś związków na przeczekanie. Odliczałaś godziny, dni, które systematycznie zamieniały się w lata. Wiedziałaś, że wszystko albo nic...więc czy naprawdę teraz chcesz odpuścić ”
|
|
 |
Obojętność w nas, tłumi cały strach. Patrzę w stronę gwiazd, widzę siebie tam. Niebo, piekło, ja gdzieś pomiędzy sam...
|
|
 |
Dzwonisz jak się najebiesz, zadzwoń jak wytrzeźwiejesz. Już to słyszę codziennie, codziennie, codziennie Cię mniej, codziennie Cię mniej.
|
|
 |
Wiem, że lubi kiedy dzwonię do niej po trawie, wiem, że lubi kiedy dzwonię do niej nad ranem. Dobrze wie, że nocą czuję wszystko najbardziej, dobrze wie, że chyba inaczej nie potrafię.
|
|
 |
Znów wybrałem numer przez przypadek, w takim stanie słyszy mój głos.
Dobrze zna już ten ton, pyta czy wszystko ok. Coś tam jej tłumaczę, że ogarnę się przez ten rok,
coś tam jej tłumaczę, że... w sumie nie wiem już co.
|
|
|
|