 |
|
Czas się zmienia i my też ciągle się zmieniamy
Pamiętamy to co chcemy, błędy zapominamy
|
|
 |
|
Ty nie zmarnuj ani chwili, wyjdź naprzeciw wrogom
Bo żyjesz tylko raz, bliscy na bank Ci pomogą
|
|
 |
|
Wiara, nadzieja wciąż nie umiera
Miłość do ludzi, których szanuję i co dzień wspieram
|
|
 |
|
mocny charakter a nie kurwa przerost ego
pokora do życia,nie poniżanie słabszego
|
|
 |
|
człowiek z charakterem buduje a nie niszczy
kurwa która krzywdzi jeszcze tu zapiszczy
|
|
 |
|
impulsywni i naiwni wyróżniają się głupotą
brak finezji elegancji zastępuje syf i błoto
i co drugi dumny z tego,że w sumie jest idiotą
|
|
 |
|
gdy los zada cios pozwoli trzeźwo myśleć
trzeba mieć kręgosłup i trafną intuicję
twardą psychikę żelazną logikę
|
|
 |
|
NIE CHCE CIE ZNAĆ, ODEJDŹ ODE MNIE, ZNIKNIJ.
|
|
 |
|
Tak, jestem zmęczona, ale jeśli teraz pozwolę sobie na upadek, to wiem, że już nie wstanę./esperer
|
|
 |
|
Czego mam żałować? Że odszedłeś? Że posuwasz inne? Że latasz od jednej do drugiej z wywieszonym jęzorem jak niewyżyty szczeniak? Wiesz co różni mnie od Ciebie i Twoich panienek? W moim świecie na takich jak Ty, patrzymy z politowaniem w oczach. Twoje dziewczyny mogą nosić za mną drinki, nic więcej. To się nazywa klasa, kochanie. Możesz tego nie zrozumieć, bo u Ciebie to pojęcie tak samo abstrakcyjne jak fizyka kwantowa./esperer
|
|
 |
|
Patrzę na Twoje zdjęcie i nie widzę nic. Kiedyś Cię znałam, kiedyś spędzaliśmy razem czas. Kurwa, ktoś tam nawet mówił o miłości, nie? Nie umiem opisać tego co dzieję się we mnie, kiedy piksele układają Twoją twarz. To zaczyna się w brzuchu, coś ściska, a potem dreszcze rozchodzą się po całym ciele. Nie, to żadne motylki, żadna tęsknota, żadne zakochanie. Mdli mnie, rozumiesz? Rzygać mi się chcę, kiedy myślę ile poświęciłam Ci czasu, zupełnie niepotrzebnie. Najchętniej zwróciłabym wspomnienia o Tobie, tak jak wypity alkohol. /esperer
|
|
 |
|
Oddałeś nasze wspomnienia za darmo. Sponiewierałeś to uczucie i coś, co znaczyło tak wiele, teraz nie znaczy nic. Pierdolnąłeś o ziemię tym, co kiedyś oboje traktowaliśmy jak świętość. Nienawidzę Cię za to, że odebrałeś temu sens, że nie zostały mi nawet po Tobie fajne wspomnienia, bo wszystkie są splamione Twoim skurwysyństwem./esperer
|
|
|
|