 |
|
przepraszam że powoli się poddaję..~ angk
|
|
 |
|
stwierdzam bezsenność, bo ON. / niechcechciec
|
|
 |
Dlaczego mnie nie posłuchałeś ? dlaczego to dragi wzięły górę, przez ten syf wszystko się spieprzyło. Nie wiem jak to zniose, jak to wszystko przetrwam, gdy ostatecznym miejscem na zobaczenie Ciebie będą więzienne mury. Nie potrafię sobie wyobrazić tego, że kurwa moje szczęście, a zarazem miłość będzie uwięziona za kratami. Na pewno trudno będzie nam się nie rozłączyć. [bez_schizy]
|
|
 |
|
Frajerstwo wypisane na twarzy, skurwysyństwo w genach i jebana podłość płynąca w żyłach. I pomyśleć, że moje serce mogło kochać kogoś takiego.
|
|
 |
|
to był chyba jeden wielki żart , te wszystkie chwile. nie był wart , a wspomnień mimo wszystko tyle..
|
|
 |
To nie moja wina .. Nic nie poradzę, że mam takie dnie, że z chęcią i na lajcie rozjebałabym cały świat...
|
|
 |
A jak kiedyś porównasz mnie do tej szmaty, topo prostu Ci wykurwię kotku .
|
|
 |
Leżeliśmy na łóżku wpatrzeni w siebie jak w obrazki .. - Kochanie wiesz jak Cię kocham ? - Taak wiem skarbie , wiem co knujesz. Zachichotałam odwracając się od niego. - noo ale kochanie.. Chwileczkę.. Zaczął całować mnie po ramionach. - Ja Ciebie też kocham - odpowiedziałam, udając że nic nic ode mnie nie chce. - Kocham Cię, kocham Cię, kocham Cię, kocham Cię - zaczął krzyczeć. - ja Ciebie też i się zamknij. - Nie pierdol, drap - powiedział śmiejąc się. - teraz to mnie w dupe pocałuj ! - Ależ oczywiście, powiedz kiedy i gdzie ;D ;**
|
|
 |
Wiele razy mnie zraniłeś, nic na to nie poradzę. Tak wiem, mam naprawdę spierdoloną psychikę, potrafię wybaczyć Ci wszystko. Każdą łzę, każdy źle wykonany ruch, każde wypowiedziane słowo, które zabolało . Może gdybym odeszła, zrozumiałbyś jak się staram, może w końcu zacząłbyś się starać. Może w końcu pokochałbyś mnie taką, jaka jestem .
|
|
|
|