 |
|
nienawidzę kiedy mi zależy. wolę kiedy jest mi wszystko jedno.
|
|
 |
|
Doceniać te dni które już się nie powtórzą. Żyć tu i teraz, wieczność to dla mnie za dużo.
|
|
 |
|
ja po prostu czasem chce odejść jakieś 300 mil stąd, licząc że tam wszystkie wady tego świata znikną.
|
|
 |
|
codzienne idee chowam w fullcapach, chodze po tych samych miejscach mam swój kawałek świata.
|
|
 |
|
piekło masz za rogiem to czysta rzeczywistość.
|
|
 |
|
gdy stracone nadzieje bolą jak pierwszy wpierdol, my tylko na pętlach mamy swoją niepodległość.
|
|
 |
|
zupełnie inaczej jest, gdy masz kogoś, kto Cię kocha. to daje setkę powodów, aby żyć.
|
|
 |
|
musisz iść, wbrew przeciwnością tego świata, idź nawet jak nie masz już do kogo wracać, idź na prawdę do stracenia nie masz nic, zobacz co w życiu weryfikuję i zmieniam w sny.
|
|
 |
|
mógłbym dawać świadectwo klęcząc w konfesjonałach, i biczując się za wszystkie złamane przykazania, albo zalewać wódą każdy trwający dramat i to przed nią padać na kolana.
|
|
 |
|
i przytulić się po prostu, tak bez słów.
|
|
 |
|
Zabawa jest wtedy, kiedy wypijesz za dużo i idziesz środkiem autostrady, nie myśląc o śmierci tylko śmiejąc się, że on ma inną.
|
|
 |
|
Nigdy nie umiałam jej sobie wyobrazić. Miłości, która jest tak niepodważalna, że mogę być zapłakana i rozbita, a mimo to pewna, że ktoś będzie mnie trzymał i chciał, bym następnego dnia obudziła się przy nim.
|
|
|
|