 |
|
Możesz mnie kochać, chcesz to znienawidź
|
|
 |
|
za późno, już nie musisz o mnie walczyć, dziękuję.
|
|
 |
|
lepiej wpadnij, polej, zapijemy smutek, on i tak wróci z jutrem.
|
|
 |
|
w dzisiejszych czasach nie liczy się twoje wnętrze, pokręć dupą, zdobędziesz wszystkich.
|
|
 |
|
O centymetr za daleko, abyśmy byli jednością.
|
|
 |
|
Nie potrafię z Ciebie zrezygnować.Przepraszam
|
|
 |
|
Jebać niekumatych łachów ziomuś dosyć kłopotów,
To dla kamienic i bloków, ziomów, wrogów i tych kobiet,
Przez które seks nazywam pierdolonym nałogiem. - Śliwa. ;3
|
|
 |
|
` chuj mi to tito głupia pipo. - Śliwa. ;3
|
|
 |
|
`Ostatnią deską ratunku jest dla mnie muza,
odpalam bit i chwytam pióro gdy się wkurzam,
wówczas nie czuję bym chciał czegokolwiek więcej,
bo wiem e scena i studio to dla mnie więcej. - Śliwa. ;3
|
|
 |
|
`ostatnią deską ratunku, jest bez wątpienia muzyka. - Śliwa. ;3
|
|
 |
|
Jaram szluga za szlugiem przede mną stos kartek,
skupiam się maksymalnie by znów przelać na nie prawdę. / Śliwa. ;3
|
|
 |
|
Byłem w klubie tej nocy nic nie pamiętam jak wtedy,
gdy na izbie zlądowałem ledwo pozbierany z gleby . Kobra. ;3
|
|
|
|