 |
genialnie jebiesz mi humor , dziękuję .
|
|
 |
nadal uważam ,że na wiele osób nie zasługuję , bo je ranie , pomimo ,że je kocham
|
|
 |
jeśli chciałabym abyś się mną bawił to stałabym na półce w sklepie z zabawkami.
|
|
 |
Ciągle o Tobie myslę.Cały dzien i całą noc. Tylko to mi zostało.. Powiedz że czujesz to samo ! powiedz.. mi że mnie nigdy nie zostawisz! Obiecaj mi to! !- Nie zostawie Cie.Przenigdy.-Obiecaj!.. no obiecaj;((-Nie zostawie.. przenigdy
|
|
 |
jedyne czego chcę to TY. potrzebuję cię.!
|
|
 |
kochanie.. ja wiem że ty też tęsknisz... ale najlepszą odpowiedzią na moje 'tęsknie' było by "to może jutro ?"
|
|
 |
to miłość, uczucie które drzyma zawsze w tobie, często rani i działa jak ogień, nie pozwól by i ciebie to dopadło jeden ruch, ten fałszywy i stoczysz się na dno...!
|
|
 |
to tylko krok by granice przekroczyć, spuścić wzrok nie patrzeć w oczy, przeszłość oddzielić grubą kreską lecz może zdążę ułożyć jeszcze wszystko przed śmiercią, to tylko krok by pomyśleć i się cofnąć zatrzymać w gardle słowa które mogą kogoś dotknąć, czasem nie wolno odpuścić i stanąć z boku bo wżyciu są sprawy dużo ważniejsze niż spokój.
|
|
 |
siedzieliśmy na podłodze oparci o zimną, wilgotną ścianę. Było ciemno, oddychaliśmy ciężko, zmęczeni tym wszystkim co stało się minutę temu. nie zważając na nic przeżywaliśmy każdą chwilę.
|
|
 |
"proszę wróć"- krzyczała, ale nawet na to już nie miała siły. Wiedziała że to nie koniec. zamilkła , czekając na powrót sił.
|
|
 |
wracałam do domu, padał deszcz, byłam dosłownie cała mokra.Nagle zobaczyłam Ciebie i twoją 'ekipę'. nie lubiłam koło was przechodzić od czasu naszego rozstania...ale musiałam. Zaczęliście mi dogadywać, wołać za mną, aż w końcu odezwałeś się ty i krzyknąłeś "ściągaj te mokre ciuchy, suko." i zacząłeś się bezczelnie śmiać... wkurwiłam się i krzyknęłam: "tylko na tyle cię stać skurwysynu?! jeszcze tydzień temu mówiłeś że mnie kochasz z resztą idź się pierdolić z tym swoim plastikiem, bo żywej zadowolić nie umiesz.!" twoi kumple zaczęli się z ciebie śmiać, a ja odeszłam z pełną satysfakcją że zostałeś sam. no dobra... z plastikiem.
|
|
 |
"A SŁUCHAJĄC SWOICH POJEBANYCH KOLEGÓW KTÓRYM JARANIE PRZYPALIŁO MÓZGI NA PEWNO DALEKO ZAJDZIESZ..."
|
|
|
|