 |
|
-jesteś z kimś? - zapytał, a ja odwróciłam głowe. - chciałabym być z kimś, ale wiesz... każdy z nich ma coś z Ciebie. jeden ma taki uśmiech, drugi oczy, jeszcze inny mówi tak jak ty... i tylko dlatego próbuje z nimi być, ale z tych prób praktycznie nic nie wychodzi... bo żaden z nich nie jest taki jak ty. pierwszy raz odkąd odszedłeś ja moge z tobą normalnie porozmawiać. nawet nie wiesz ile chciałabym ci powiedzieć, jak bardzo mnie zraniłeś i jak bardzo tęskniłam... ale nie powiem. wymyśliłam sobie, że cię nie kocham i zaczęłam w to wierzyć. po kilku tygodniach przestałam analizować co zrobiliśmy nie tak. zechciałam z kimś być, ale nic z tego nie wychodziło i nadal nie wychodzi. żaden z nich nie może mi ciebie zastąpić.
|
|
 |
|
ignoruj mnie, nie odzywaj się, nie pisz, znienawidź mnie!
|
|
 |
|
mówisz że masz na niego wyjebane ale załorze się że gdyby ci wyznał miłość rzuciła byś sie mu na ramiona! Jesteś taka sztuczna...
|
|
 |
|
kurwa wiem miłość nie wybiera!
|
|
 |
|
trudno zachować zimną krew, kurwa chardkor!
|
|
 |
|
powiedział 'Zostańmy przyjaciółmi...' i nigdy więcej go nie zobaczyła.
|
|
 |
|
czasem lepiej jest pamiętać to co gorsze.
|
|
 |
|
Wiesz, w Tobie widzę przyjaciela, dziś już wiem, że to w Twych ramionach chce umierać
|
|
 |
|
ciekawa jestem , czy za dziesięć lat , kiedy ktoś zapyta jak to kiedyś było, wspomnisz o mnie .
|
|
 |
|
Już nie ma szans, nic nie zmienisz. nic nie uratujesz.
|
|
 |
|
patrzymy na siebie i milczymy. żadne z nas nie wypowie słów, które mogłyby wszystko zmienić.
|
|
 |
|
Powiedź, ze to głupi żart, że to jakaś próba sprawdzająca moją psychikę.
|
|
|
|