 |
|
życzę Ci szczęśliwego piątku, soboty i niedzieli... następnego tygodnia i życia w ramionach o kolorze jaśminu i zasypiania w bezpiecznej pościeli wtulając twarz w jej włosy... życzę Ci dobrego życia...
|
|
 |
|
rzucam palenie, tak jak ty rzuciłeś mnie...
|
|
 |
|
no dobra. jest piątek, godzina 19:15... wyszłabym zapalić, ale mi się nie chce. jestem po świetnym treningu, On przyjechał do domu. tak naprawdę to chciałabym go odwiedzić, ale po co? jeszcze raz. jest piątek, godzina 19:15 idę zapalić fajke.
|
|
 |
|
przestałam Cię kochać... hahaha dobry żart.
|
|
 |
|
weszła di ciemnego pokoju, nie zapalała światła. otworzyło szeroko okno i wciągnęła prosto do płuc świeże powietrze. wyciągnęła papierosa z paczki i przez przypadek z kieszeni wypadło jej zdjęcie. ich zdjęcie. wspólne i ostatnie jakie sobie zrobili. spojrzała na jego uśmiechniętą twarz, później na swoją i łzy zaczęły kapać jej na fotografie "bądź silna" pomyślała i odpaliła papierosa. w pewnym momencie usłyszała głośny śmiech. od razu go poznała. szedł z kolegami i się wygłupiał. tak jak zwykle to robił. nie zauważył jej. przynajmniej tak jej się wydawało. gdy zniknęli za rogiem ulicy usłyszała dźwięk nadchodzącego sms-a wiadomość od "Misiek:*" treść "nawet taka zapłakana wyglądasz pięknie, spieprzyłem wiem, ale nie płacz przeze mnie, nie warto" w tym momencie łzy płynęły jeszcze szybciej "masz racje, nie warto" odpisała, wytarła oczy i osunęła się na podłoge...
|
|
 |
|
ej! już nawet do butów mi nie pasujesz...
|
|
 |
|
jestem od Ciebie uzależniona...
|
|
 |
|
L&M i On. idealne połączenie.
|
|
 |
|
to, że palisz takie same fajki jak ja i ubierasz podobną bluzkę nie znaczy, że jesteś do mnie podobna. mimo tego, że chcesz, nie jesteś. i nigdy nie będziesz...
|
|
 |
|
przestaje Cię kochać, naprawdę... przestaje.
|
|
 |
|
no i po połowinkach;) zmęczona, ale było warto! ;*
|
|
 |
|
Zachłanność ,szybki sposób zmarnowania sobie życia ...
|
|
|
|