 |
|
Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby, kiedy będziesz siedział obok niej i będziesz wiedział, że ona nigdy nie będzie twoja.
|
|
 |
|
Każdy człowiek ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.
|
|
 |
|
Jeśli naprawdę ci na kimś zależy, pozostawisz mu swobodę działania, choćby to działanie było nie po twojej myśli. Jeśli naprawdę kogoś kochasz, pozwolisz, by złamał ci serce.
|
|
 |
|
U mnie wszystko w jak najlepszym porządku, a Ty i tak to kupisz.
|
|
 |
|
- Na Twój wygląd nikt nie poleci.
- Szkoda, bo charakter mam jeszcze gorszy.
|
|
 |
|
JESZCZE WSZYSTKO PRZED NAMI.
|
|
 |
|
Przecież nic by się nie stało gdybyś mnie zostawił. Gdybyś odszedł na zawsze, gdybym Cię zobaczyła z inną, wcale bym się tym nie przejęła. Wcale moje serce nie rozerwałoby się z bólu. Wcale nie błagałabym Boga o śmierć. Wcale Cię nie kocham ponad całe moje życie i jeszcze bardziej. Wcale nie jesteś moim tlenem. Wcale. No co Ty!
|
|
 |
|
Mama zawsze mi mówiła: „Niczego nie ułatwiaj mężczyźnie. Jeśli cię kocha, to cię znajdzie, choćbyś nie wiem gdzie była, zdobędzie cię nawet spod ziemi. A jak mu będziesz pomagać, to choćbyś podała się na srebrnej tacy, nic z tego nie będzie. Pamiętaj, nigdy nie ułatwiaj mężczyźnie”. Miałam te słowa „wdrukowane” w mózgu i w moim przypadku sprawdziły się. Mój mąż mówi, że nikt go w życiu tak nie umęczył jak ja. Teraz śmieje się z tego, ale to ja jestem jego żoną.
|
|
 |
|
Każdy kto ma być "na zawsze" i tak odejdzie, czy z twojego powodu, czy z jego, czy z powodu sąsiadki z drugiego piętra. Po prostu zniknie. I świat się wtedy zawali. Prawdopodobnie nie wróci. Ale co jeśli jednak? I co jeśli wróci, i skrzywdzi, i zostawi znowu? ... Nie wiem, wciąż czekam na jego powrót...
|
|
 |
|
Mało kto Cię kochał, wielu Cię nienawidziło. Kochano Cię byle jak, nienawidzono z całej siły
|
|
 |
|
Nawet już nie wiem, który to sztylet wbija się w moje serce kiedy uświadamiam sobie, że nie pamiętam Twojego dotyku, że obraz Twoich brązowych oczu tak łatwo się zamazuje, a barwa Twojego głosu jest już prawie niesłyszalna w moich myślach. Oddech zatrzymuje się na chwilę kiedy spostrzegam, że tak wiele ulotniło się z mojej pamięci, że tak dawno nie trzymałam Twojej dłoni, a Twój uśmiech od tylu dni nie gościł w moim domu. Nie potrafię sobie poradzić z tym, że Ciebie nadal nie ma, że moja pamięć mnie zawodzi i znikasz nawet stamtąd, a serce wciąż tak mocno kocha Ciebie i tylko Ciebie i nie chce odpuścić. Powinieneś tu wrócić, bo ja umieram, codziennie bez Ciebie umieram. / napisana
|
|
 |
|
najgorzej jest wieczorami, gdy siadasz na łóżku i czujesz pustkę.
|
|
|
|