 |
|
Może kiedyś jak gdyby nigdy nic miniemy się na ulicy i nie będziemy mieć do siebie o nic żalu.
|
|
 |
|
Bycie razem to nie miesiąc miodowy. To rzeczywistość, ty i ja z krwi i kości. Chcę rano budzić się koło ciebie, chcę wieczorem jeść z tobą kolację. Chcę opowiadać ci o swoich codziennych, przyziemnych sprawach i słuchać o twoich. Chcę się z toba śmiać i zasypiać, trzymając cię w ramionach.
|
|
 |
|
On? Jest jak powietrze po letniej burzy. Jak karmelowa milka, albo ulubiony film, który znasz na pamięć, ale i tak chcesz go obejrzeć po raz setny. Jest jak marzenie, które się spełniło. Jak ulubiony kolor, albo zapach perfum. Jest światełkiem w tunelu, ale w tunelu do lepszej przyszłości, do szczęścia. Jest jak gwiazda na nocnym niebie, jak sen, z którego nie chcesz się obudzić. Jest jak doping, jak zastrzyk energii i idealny powód, dla którego chcesz przeżywać kolejne dni. Jest wszystkim.
|
|
 |
|
Mijasz ją bez słów, ona się słodko uśmiecha, trujący, hipnotyczny bluszcz ma na powiekach, pod nimi to, za co jeszcze dzisiaj byś zginął, a ona patrzy na Ciebie w oczach z tą endorfiną.
|
|
 |
|
Moja poduszka przesiąknęła wonią Twoich perfum, kiedy ją wącham czuje się jakbyś był na miejscu.
|
|
 |
|
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
|
|
 |
|
Twój tyłek wygląda tak bardzo samotnie bez moich rąk na nim.
|
|
 |
|
Obiecaj mi proszę, że ostatni raz płaczę przez Ciebie.
|
|
 |
|
To jest toksyczne, ale prawdziwe.
|
|
 |
|
Będę obok, jak świat z Nas zadrwi.
|
|
 |
|
O miłość walczyć to nie wstyd.
|
|
|
|