 |
|
wszystko czego nie znasz, pragniesz z odrobiną lęku
|
|
 |
|
Jesteś jak diament . Błyszczysz tylko przy kimś z kasą
|
|
 |
|
Wieczorami zwijam się z bólu zagryzajac wargi marząc o tym,by stanął On u progu moich drzwi mówiąc,że odległość nie będzie więcej naszym problemem,że będzie już zawsze obok na wciągnięcie moich dłoni,ale wiem ,że tak się nie stanie.Przetrwalismy juz ciezka próbe,lecz boje sie, ze nie przetrwamy tych 200km odległosci.Umieram z tęsknoty i samotnych,pustych wieczorów bez Niego.Wiem,że nie ma czasu,lecz gdy tylko troche go znajdzie od razu wyciąga telefon i pisze,dzwoni.Dziś nasza kolejna rocznica-przypomnial mi o tym już kilka minut po północy,ale Jego osobiście przy mnie brak..-Jeszcze takich AŻ trzy lata-szepnął rozum-TYLKO trzy lata-krzyknęło serce powodując uśmiech na mojej twarzy.Tak,kocham Go z całego serca i wiem, że damy radę || pozorna
|
|
 |
|
Jedyni mężczyźni którym ufam : Jack , Jim , Jose
|
|
 |
|
jest dobrze ? Nie ciesz sie za bardzo. I tak zaraz cos sie spierdoli
|
|
 |
|
romans z " Nad Niemnem " ahh już się doczekać nie mogę -.-
|
|
 |
|
szkola to zlo, okropne zlo. A bez papierosow to juz wgl bleee
|
|
 |
|
bezsensowne rozmowy na skype do 4 rano zawsze spoko ;d
|
|
 |
|
dzieki tobie poznalam co to jest milosc. Ale nie obylo sie bez zlosci , lez i bolesnych slow. Mimo tego , ze czasem zachowujesz sie jak egoistyczny dupek nie zamienilabym cie na zadnego innego.
|
|
 |
|
- nie mam smaka na to piwo dzis - to moze wodeczki ? - dobry pomysl
|
|
 |
|
Bałam się,że całując moje usta przed oczami będzie miał mnie całujacą innego.Bałam się,że moje słowa kierowane do Niego wydadzą mu się fałszywe i nieszczere,bałam się wyjść z Nim na ulicę z głupią myślą czy zdecyduje się wziąć mnie za ręke i ot tak pocałować.Bałam się.. Lecz niepotrzebnie.Widziałam jak reaguje na mój dotyk,czy szepnięcie'kocham Cię'.-Chciałbym wyprzedzić czas o jakieś 5 lat..Miec z Tobą własny kąt i Małego Smyka leżącego w wózku-szepnął mi do ucha wczorajszego wieczoru i kolejny raz poczułam cieplo Jego ust.Pomyślałam wtedy,że to największe Szczęscie w moim życiu jakie mam,że chce,by to właśnie on był ojcem moich dzieci i moim ostatnim..Chcę budzić się przy Nim i zasypiać,choć wiem,ze czeka nas kilka lat rozłąki i związku na odległość,ale przetrwamy. Juz przetrwaliśmy najgorszą próbę.. || pozorna
|
|
|
|