 |
|
- kim był dla Ciebie. ? - zapytał. zamyślona
wpatrywała się w okno , powstrzymywała się od płaczu, mimo, że jej oczy
szkliły się. - kim był . ?! - był moją duszą. - odparła. wtedy pierwszy
raz nie mogła powstrzymać łez.
|
|
 |
|
- Cześć! Jak się nazywasz? - Ten na którego czekałaś .
|
|
 |
|
na początku zawsze jest pięknie, rzyganie tęczą i te sprawy.
|
|
 |
|
w życiu wszystko można podsumować krótkim, sarkastycznym 'bywa'.
|
|
 |
|
Policzę do trzech i o Tobie zapomnę. Jeden-
zapominam o Twoich pocałunkach, o wyznaniach miłości, o wspólnych
chwilach. Dwa- zapominam o 'naszych' piosenkach, o wieczornych spacerach
i szczerych uśmiechach. Trzy- nie, nigdy nie zapomnę Twoich oczu.
|
|
 |
|
Im bardziej każdy mi go odradza , tym bardziej mnie do niego ciągnie .
|
|
 |
|
Ludzie zapomną co mówisz, zapomną co robisz , ale nigdy nie zapomną tego , jak się przy Tobie czuli.
|
|
 |
|
i pamiętam tylko to, że strasznie uwielbiałam dostawać sms'a od Ciebie od razu po przebudzeniu się, bo w chwili wyświetliło mi się na ekraniku "kocham Cię" mimowolnie pojawiał się u mnie uśmiech. zawsze. | gazowana
|
|
 |
|
no siemasz, dziś jestem grą pozorów, wchodzisz w to? | gazowana
|
|
 |
|
- zjebałam, wiesz. - to ja zjebałem, to ja Cię zdradziłem, sorry. próbowałem się zabić, nie udało mi się. - to moja wina, gdybym była lepsza, nie rozważyłbyś nawet takiej możliwości. - nawet nie wiesz jak bolało mnie gdy płakałaś, śpiąc w moich ramionach, gdy błagałaś, bym Cię nie olewał. - płakałam? - płakałaś, mówiłaś, wiem, że mnie kochasz Kocie. ja Ciebie też, uwierz mi kurwa, pokażę Ci to jak tylko chcesz, mogę pójść nago na rondo tylko mi wybacz. - wybaczam, nie potrafiłabym inaczej Słońce.
|
|
 |
|
odrabiałam lekcje, jak zwykle w szkole. nerwowo rozglądałam się po korytarzu, szukając wzrokiem jakiejś nauczycielki. -wyluzuj - usłyszałam - nikogo tu nie ma, zerkam na przypał. spojrzałam w górę, stał nade mną i szczerzył zęby w cudownym uśmiechu. - dziękuję - wyszeptałam. -ależ nie ma za co Maleństwo. a wiesz, tak w ogóle uwielbiam patrzeć kiedy jesteś taka zapracowana, wyglądasz wtedy jak milion dolarów. zaczerwieniłam się. już nic nie mówił. pogłaskał mnie po głowie i odszedł do kolegów.
|
|
|
|