 |
|
stanęła przed nim, oddychając coraz płytszej. w końcu zatrzymała oddech i zagryzając wargę, delikatnie zsunęła ramiączko bluzki. bezszelestnie, przesuwając swój palec po ramieniu, patrzyła mu prosto w oczy. nie reagował. stał jak oniemiały, nie wiedząc co powinien zrobić. podniosła ramiączko, na swoje miejsce i zacisnęła zęby. zamknęła oczy, powstrzymując płacz. - kochasz ją! - wykrzyczała. - nie odpowiadał. - nie pozostaje mi nic innego, jak Ci pogratulować. bawisz się mną, kochając inną. wynoś się natychmiast. wynoś się! - rzuciła kieliszkiem czerwonego wina, który miała tuż pod ręką o ścianę, obok której stał jak osłupiały nie wiedząc, co się dzieje. wino zostawiło czerwoną plamę na białej farbie. oboje milczeli. słychać było jedynie ciche uderzenia kropel taniego wina, skapujących na marmurową podłogę. patrzyła mu prosto w przeszklone kłamstwami źrenice, a łzy napływały do jej oczu z niesamowitą częstotliwością. - kocham ją. - wyszeptał, odchodząc. / abstracion
|
|
 |
|
parząc swoje spierzchnięte usta gorącą kawą, zrozumiała, że nie nie warto. / abstracion
|
|
 |
|
czasem trzeba usiąść i pogadać z sercem ot tak jak staremu kumplowi wytłumaczyć, że nie masz ochoty na piwo czy miłość.
|
|
 |
|
starasz się być sobą ? przestań się starać, po prostu bądź.
|
|
 |
|
żyłam czekaniem na jeden, najważniejszy dzień tygodnia. wtedy przypadkiem spotykałam Go na ulicy. dostarczało mi to energii na cały następny tydzień. napięcie, tęsknota, oraz strach przed tym, że powoli zapominam Jego twarz, ustępowały. byłam szczęśliwa. przez chwilę..
|
|
 |
|
On jest jak smak truskawki zimą, rozumiesz ?
|
|
 |
|
Każdy Twój uśmiech i spojrzenie skierowane w moją stronę sprawia, że cieszę się jak małe dziecko rozpakowujące lizaka.
|
|
 |
|
wiesz co łączy Ciebie i słońce ? na jedno i na drugie nie da się długo patrzyć
|
|
 |
|
bo byłeś..a tego się nie zapomina.
|
|
 |
|
Jeśli masz do kogo zadzwonić, o każdej porze jesteś naprawdę szczęśliwym człowiekiem. Przyjaciel to najcenniejsza rzecz jaka w życiu może nas spotkać. Jesteś najszczęśliwszy. Pozornie. Przyjaciel nie da Ci takiej miłości jaką da Ci ukochana osoba. Owszem, będzie kochać Cię jak siostrę, brata, ale nigdy nie obdarzy Cię taką miłością, jaką darzy się drugą połówkę. I to jest chyba najgorsze. Pozorne szczęście, boli w najmniej oczekiwanych momentach. Kiedy wieczorem siadasz na łóżku i tak naprawdę dociera do Ciebie, że w Twoim życiu brakuje tej jedynej, najprawdziwszej miłości. Człowieka, za którego oddasz wszystko, jak za przyjaciela, ale z miłości, nie z braterstwa. / szokolada
|
|
|
|