 |
|
tak, to prawda. podobno trzeba się do mnie przyzwyczaić bo dla osób, które mało mnie znają, bywam niekiedy szokująca...
|
|
 |
|
- Cii.. słyszysz ? coś jakby drapie o drzwi.
- nie przejmuj się, to moja miłość. zamknęłam kurwę w łazience, bo mnie drażniła.
|
|
 |
|
nigdy nie jestem zazdrosna o byłego z inną laską, przyjaciele nauczyli mnie żeby oddawać zużyte zabawki bardziej potrzebującym dzieciom.
|
|
 |
|
I takim oto optymistycznym akcentem pierdolę wszystko.
|
|
 |
|
ostatnio to mi się nawet grzeszyć odechciało, ogarniasz?
|
|
 |
|
I znowu mam ochotę pierdolnąć uczuciami o ścianę.
|
|
 |
|
to fatalna iluzja, gówniana fatamorgana!
|
|
 |
|
Cholerne komiksy z bravo. One też dają mi złudną nadzieję na pierdolony happy end.
|
|
 |
|
Chciałabym takiego, który słuchałby ze mną mojej ulubionej piosenki, nie marudząc, że leci 53728387263 razy.
|
|
 |
|
chętnie najmę miłą, przytulną poduszkę, najchętniej coś ok. 178 cm, błękitnooki blondyn.
|
|
 |
|
Wielkie sorry, za to, że nie umiem się powstrzymać od śmiechu, kiedy przytulasz laskę, której największym problemem jest złamany tips. Zszedłeś na dno. Totalne, głębokie dno, frajerze.
|
|
 |
|
Nie przeklinam, ja tylko używam kolokwialnego słownictwa w celu wzmocnienia ekspresji mojej wypowiedzi.
|
|
|
|