 |
|
Rozumiesz? Przeszłość z nikim się nie mija, czasem prościej zapominać by móc wziąć ten drugi oddech.
|
|
 |
|
`Przytłumiona, kojąca cisza, która w końcu wydawała się jak najbardziej odpowiednia do mojej bladej i bezbarwnej samotności.`
|
|
 |
|
`Nie zasłużyłeś na żaden z moich uśmiechów. Na żadne spojrzenie. Żaden gest.`
|
|
 |
|
`Dławię się. Samotnością. Smutkiem. Bólem. Znowu zbyt szybko uwierzyłam.`
|
|
 |
|
jednak mimo wszystko kocham Cię za przeszłość.
|
|
 |
|
nic nie znaczysz dla mnie i nie chwytasz mnie za serce.
|
|
 |
|
jest mi wszystko jedno, a stoimy tak blisko siebie...
|
|
 |
|
I czujesz, że to nic nie warte, chyba przydałby się psychiatra, ona sprowadza cię na parter, w głowie mazgaj i matras.
|
|
 |
|
Pragnę więcej dopaminy, chcę coś, o czym zapomnimy.
|
|
 |
|
Bo jak się pierdoli, to nieraz wszystko do zera ziomeczku, na czysto.
|
|
 |
|
moje uczucia dziś są gdzieś na dole
|
|
 |
|
mam już dosyć tej ciszy. jeszcze wczoraj myślałam, że tylko Ty się liczysz, tylko Ciebie chcę
|
|
|
|