 |
|
podobno złośliwość jest miarą inteligencji. niezmiernie mnie to cieszy.
|
|
 |
|
napisać do niego, nie napisać, napisać, nie napisać, napisać, nie napisać, napisałam.;x
|
|
 |
|
ze łzami w oczach jak skończona kretynka wystukałam Mu wiadomość na gadu - 'kochasz mnie właściwie?'. po kilku sekundach w komunikatorze pojawił się piszący ołówek, który po około pół minuty zniknął nie zamieniwszy się w żadną wiadomość. tak, nie potrafił mi odpowiedzieć na to na pozór zwyczajne pytanie, nawet przez kabel.
|
|
 |
|
na drodze do miłości powinni stawiać znaki ' uwaga, idiota ! '
|
|
 |
|
tylko ja potrafię wpaść na salę gimnastyczną z drabiną w rękach, wmieszać się w pary tańczące poloneza, a na zdezorientowane spojrzenia kumpli jedynie wybuchnąć niepowstrzymanym śmiechem nie potrafiąc wykrztusić wyjaśnień.
|
|
 |
|
gdybym mogła wykonać przed śmiercią tylko jedno połączenie, zadzwoniłabym do Niego. zapewne uznasz za głupie stawianie Go ponad przyjaciół, czy rodzinę. ale ja wiem, że Oni wszyscy mają świadomość tego jak wiele dla mnie znaczą, ile im zawdzięczam, jak niemożliwie ich cenię. On? nie usłyszał nigdy ode mnie tego cholernego 'kocham', nie powiedziałam, że istnieję głównie dla Niego i byłabym w stanie oddać za Niego życie. w obliczu śmierci, chciałabym Mu to wszystko powiedzieć.
|
|
 |
|
ja nie kocham. nie umiem kochać. i jest mi z tym dobrze. - tej wersji się trzymam, gdy ktoś pyta się mnie o sprawy miłosne.
|
|
 |
|
wiele się zmieniło. przez chwile byłam szczęśliwa, potem nie, potem znowu szczęśliwa, i jak zwykle na koniec zostałam niezadowoloną z życia zuzią. spoko. przyzwyczaiłam się. przecież życie zawsze kopie mnie po dupie:).
|
|
 |
|
a jestem jakby na baterie, na ciepło, na spojrzenie, na uśmiech, na magię słów.
|
|
 |
|
żyjesz w innym rytmie, bo coś przestało istnieć.
|
|
 |
|
szukasz we mnie szczęścia? odbij koleś. nie mam na czole napisane 'pomagam'. /veriolla
|
|
 |
|
nie mam pojęcia z której strony wypadałoby ugryźć Twój charakter żeby choć trochę Cię ogarnąć.
|
|
|
|