głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika elektrycznamilosc

codziennie rano zakładam ręce jak małe naburmuszone dziecko i mówię  pierdole! dzisiaj o nim zapomne!

antra dodano: 15 września 2011

codziennie rano zakładam ręce jak małe naburmuszone dziecko i mówię "pierdole! dzisiaj o nim zapomne!"

dusze w sobie ból. nie wytrzymuję. zastanawiam się co w życiu ma sens  i dlaczego to aż tak boli. ból  cierpienie  dlaczego to wszystko spotyka akurat mnie. zbyt wiele bólu  za dużo samotności. samotność  tak  to właśnie ona powoli zabija resztki mojego serca.

antra dodano: 15 września 2011

dusze w sobie ból. nie wytrzymuję. zastanawiam się co w życiu ma sens, i dlaczego to aż tak boli. ból, cierpienie, dlaczego to wszystko spotyka akurat mnie. zbyt wiele bólu, za dużo samotności. samotność, tak, to właśnie ona powoli zabija resztki mojego serca.

powiedziałeś  że chciałbyś być moim żebrem  bo jest blisko serca. haha nie wierze ci.

antra dodano: 14 września 2011

powiedziałeś, że chciałbyś być moim żebrem, bo jest blisko serca. haha nie wierze ci.

chciałabym siedzieć z tobą cały dzień  nie robiąc nic specjalnego. moglibyśmy nawet łupać słoneczniki byleby po prostu być obok siebie.

antra dodano: 14 września 2011

chciałabym siedzieć z tobą cały dzień, nie robiąc nic specjalnego. moglibyśmy nawet łupać słoneczniki byleby po prostu być obok siebie.

odwróciwszy się postąpiłam krok naprzód. lekkie mrowienie na karku zwiastujące  że wciąż wlepia we mnie wzrok  w kroki będące melodią odejścia. wbiłam trampki w ziemię po czym zakryłam dłońmi twarz starając się pozbyć bolesnego pulsowania w skroniach.   skarbie?   zagadnął przybliżywszy się łapiąc moją dłoń w swoją.   odchodzisz? już...? już mnie...   urwał lustrując mnie spojrzeniem.   przestań.   wydyszałam szeptem. bez słowa przyłożył dłoń do mojej lewej piersi. zaśmiał się pod nosem.   odchodzisz  chcesz odejść. tylko wciąż bije zbyt szybko  nie?   mruknął rozluźniając uścisk.   idź. no odejdź  na co czekasz? tak jak zawsze. tylko już nie wracaj  nie błagaj o powrót. przestań mnie kochać.   łza spłynęła po moim policzku.   Ty też przestań.   zacisnął pięści odwracając się w drugą stronę i wydając z gardła potworny jęk.   przecież wiesz...   ale zerwałam się już biegiem  ku przyszłości  z dala od Niego. z dala od miłości  która zabijała.

definicjamiloscii dodano: 14 września 2011

odwróciwszy się postąpiłam krok naprzód. lekkie mrowienie na karku zwiastujące, że wciąż wlepia we mnie wzrok, w kroki będące melodią odejścia. wbiłam trampki w ziemię po czym zakryłam dłońmi twarz starając się pozbyć bolesnego pulsowania w skroniach. - skarbie? - zagadnął przybliżywszy się łapiąc moją dłoń w swoją. - odchodzisz? już...? już mnie... - urwał lustrując mnie spojrzeniem. - przestań. - wydyszałam szeptem. bez słowa przyłożył dłoń do mojej lewej piersi. zaśmiał się pod nosem. - odchodzisz, chcesz odejść. tylko wciąż bije zbyt szybko, nie? - mruknął rozluźniając uścisk. - idź. no odejdź, na co czekasz? tak jak zawsze. tylko już nie wracaj, nie błagaj o powrót. przestań mnie kochać. - łza spłynęła po moim policzku. - Ty też przestań. - zacisnął pięści odwracając się w drugą stronę i wydając z gardła potworny jęk. - przecież wiesz... - ale zerwałam się już biegiem, ku przyszłości, z dala od Niego. z dala od miłości, która zabijała.

uwielbiam chodzić  po ulicach  gdy pada deszcz. wtedy mam pewność  że nikt nie zobaczy moich łez..

antra dodano: 14 września 2011

uwielbiam chodzić, po ulicach, gdy pada deszcz. wtedy mam pewność, że nikt nie zobaczy moich łez..

zajęcia artystyczne i na hasło 'abstrakcja'   narysowanie przeze mnie zajebiście oczojebnej tęczy  różowego jednorożca i wielgaśny napis 'ihaha'.

definicjamiloscii dodano: 14 września 2011

zajęcia artystyczne i na hasło 'abstrakcja' - narysowanie przeze mnie zajebiście oczojebnej tęczy, różowego jednorożca i wielgaśny napis 'ihaha'.

  przestań  przez Ciebie znów czytam od nową tą samą stronę!   wrzasnęłam na Niego odpychając od siebie. skierował wzrok w przeciwnym kierunku  minęłam kolejne akapity po czym przerzuciłam powoli kartkę. musnął pod stołem moje kolano  po czym zaczął sunąć po w górę moim udzie.   przepraszam  nie będę.   mruknął cicho opierając brodę o moje ramię równocześnie wypuszczając chmarę ciepłego powietrza na moją szyję.   mhm.   odburknęłam zatracając się w kolejnych słowach książki.   a tak nawiasem to...   zagadnął  a ja szturchając Go w żebra ogarnęłam jak niemożliwy potrafi być.

definicjamiloscii dodano: 14 września 2011

- przestań, przez Ciebie znów czytam od nową tą samą stronę! - wrzasnęłam na Niego odpychając od siebie. skierował wzrok w przeciwnym kierunku, minęłam kolejne akapity po czym przerzuciłam powoli kartkę. musnął pod stołem moje kolano, po czym zaczął sunąć po w górę moim udzie. - przepraszam, nie będę. - mruknął cicho opierając brodę o moje ramię równocześnie wypuszczając chmarę ciepłego powietrza na moją szyję. - mhm. - odburknęłam zatracając się w kolejnych słowach książki. - a tak nawiasem to... - zagadnął, a ja szturchając Go w żebra ogarnęłam jak niemożliwy potrafi być.

problem tkwi w tym  że w którymś momencie przestajesz próbować z pustym przekonaniem  że czucie czegokolwiek boli zbyt bardzo.

definicjamiloscii dodano: 14 września 2011

problem tkwi w tym, że w którymś momencie przestajesz próbować z pustym przekonaniem, że czucie czegokolwiek boli zbyt bardzo.

słucham jakiegoś badziewia  robię jakąś chorą pracę domową  która polega na odciśnięciu swojej stopy  nie ogarniam co mam wziąć jutro na zajęcia artystyczne  i nie chcę mi się schodzić piętro niżej po teczkę  i jest dość niemiło zważywszy na rozdzierający ból w plecach  nogach  a jedyną sensowną kwestią jest zadanie z matmy.

definicjamiloscii dodano: 13 września 2011

słucham jakiegoś badziewia, robię jakąś chorą pracę domową, która polega na odciśnięciu swojej stopy, nie ogarniam co mam wziąć jutro na zajęcia artystyczne, i nie chcę mi się schodzić piętro niżej po teczkę, i jest dość niemiło zważywszy na rozdzierający ból w plecach, nogach, a jedyną sensowną kwestią jest zadanie z matmy.

udaję małą dziewczynkę  która dumnie chodzi po świecie z papierosem i ustach  która nie myśli o miłości  nie jest zraniona  nigdy nie płacze i jest cały czas wesoła... udaję.

antra dodano: 13 września 2011

udaję małą dziewczynkę, która dumnie chodzi po świecie z papierosem i ustach, która nie myśli o miłości, nie jest zraniona, nigdy nie płacze i jest cały czas wesoła... udaję.

sms od kumpla  ej młoda  idę się zabić  takie tam złamane serce  5 . słodko.

antra dodano: 12 września 2011

sms od kumpla "ej młoda, idę się zabić, takie tam złamane serce, 5". słodko.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć