 |
|
wycieczka. wracam 17-stego. ;*;*
|
|
 |
|
kiedy jest godzina, która ma dwie takie same liczby przed dwukrokiem i po to mówię, że ktoś o mnie myśli i mam na myśli tylko Ciebie.
|
|
 |
|
najgorsza jest świadomość, że minęło coś pięknego,
co już więcej nie będzie miało szansy się powtórzyć.
|
|
 |
|
i ten stan, kiedy szczęście potrafisz wyjaśnić tylko jego imieniem.
|
|
 |
|
ej! gdy wracam do Ciebie setny raz to chyba dlatego, że jesteś dla mnie cholernie ważny, a nie po to by dać Ci dupy.
|
|
 |
|
biorę to gówno, które potocznie zwie się miłością.
|
|
 |
|
w piątki po południu, życie staje się piękne.
|
|
 |
|
chodzimy do tej samej szkoły, mieszkamy w tej samej miejscowości, mamy pawie takich samych znajomych na facebooku, często mamy na tą samą godzinę do szkoły. widzisz ile nas łączy?
|
|
 |
|
leginsy to nie spodnie więc może zakryjesz dupę?
|
|
 |
|
czasami mam na Ciebie wyjebane. to zdarza się bardzo rzadko, ale mam.
|
|
 |
|
nie zapomnę jak pierwszy raz złapałeś mnie za rękę, nie zapomnę jak pierwszy raz mnie objąłeś. nie zapomnę też tego jak pierwszy raz mnie zraniłeś.
|
|
|
|