 |
|
Za krótkim "nieważne" kryje się wszystko.
|
|
 |
|
I mam tak wielką ochotę wtulić się w Ciebie , chociaż wiem , że teraz Twoje ramiona należą do tej cizi mizi , od siedmiu boleści . kurwa . co ty widzisz w tej plastikowej dziwce , co ?
|
|
 |
|
czasami mam wrażenie , że pokochałabym pierwszą osobę , która podejdzie i mnie po prostu przytuli .
|
|
 |
|
- A co mi zrobisz, jak Cię pocałuję?
- Oddam Ci!
|
|
 |
|
Ej, weź rusz tyłek, podnieś go do góry i walcz. Jesteś silna - masz styl, charakter i w chuj dużo mocy w sobie. Odstaw tego drinka, wyrzuć szluga - to Ci nie pomoże. Działaj, bo jesteś w stanie .
|
|
 |
|
Popatrz mi w oczy i powiedz, że mam zniknąć z Twojego życia.
|
|
 |
|
Przyjeżdża kontrola do szpitala na oddział urologiczny. W pierwszej sali leżą faceci i walą konia. Komisja pyta co oni robią? Ordynator odpowiada: leczą prostatę. Komisja idzie do drugiej sali i tam znowu faceci walą konia na łóżkach. Pytają a ci co robią? Też leczą prostatę. Komisja idzie do trzeciej sali tam laski siedzą na facetach i uprawiają seks. Komisja pyta: a na co leczą się ci pacjenci. Ordynator odpowiada, że tez leczą prostatę. Jak to - pyta komisja. To ci i ci leczą prostatę? Tak - mówi ordynator - ci pierwsi leczą się na NFZ a ci prywatnie.
|
|
 |
|
Nie zabij mnie tym wzrokiem przypadkiem , zazdrosna szmato .
|
|
 |
|
jak mogłam powiedzieć 'nie', kiedy każda komórka Jego ciała cicho prosiła mnie o 'tak'? jak miałam opierać się przez pocałunkami, skoro moje wargi bezwzględnie je uwielbiały? jak mogłam nie zrzec się wolności, gdy w grę wchodziło uwięzienie w Jego sercu?
|
|
 |
|
najważniejszy był Jego uśmiech, gdy nad ranem odnajdywał mnie tuż obok.
|
|
 |
|
zakończyłam masę znajomości, wiele z nich niebywale zażyłych i wydawać by się mogło, trwałych. zerwałam kontakt, przestałam dzwonić i pytać, co słychać. nie zapomniałam - wciąż pamiętam niektóre z potężnych rozkmin, wspólne plany, drobne marzenia. w którymś momencie zrezygnowałam z kilkuletniej pasji i choć dla wielu może się wydawać, iż pozostał po niej tylko jeden obszerny folder ze zdjęciami oraz kilka dyplomów, to w mojej duszy też ma swoją szufladkę. rozstałam się z kimś, kogo kochałam, i dotąd nie wypaliło się to do końca. przez to wszystko, żyję chwilą, teraźniejszością. przy każdej próbie zaplanowania czegoś z zapasem, przeprowadzki w przyszłość, poukładana w moim sercu przeszłość wypadała z szafek. uciekam, mając nadzieję, iż zostawię to tam gdzie powinnam - za sobą, że nie pójdzie w moje ślady, a zostanie zapomniane.
|
|
 |
|
uwielbiam to wycieńczenie. ból w mięśniach, plecach. ramiona, które ledwo co zmuszam do jakiegokolwiek ruchu. lekkie skurcze i zakwasy. wszystkie te banały, które świadczą o tym, że mimo przeszkód, nie stanę w miejscu. zawsze będzie ta potworna chęć, by pójść dalej w stronę majaczącego się w górze szczytu, by wygrać.
|
|
|
|