 |
|
kocham, kiedy mimo tego, że stoisz i rozmawiasz ze swoimi kolegami,
odchodzisz od nich kierując się w moją stronę.
|
|
 |
|
` zawsze mówiliśmy sobie, że będziemy razem do końca życia. chcą nas rozdzielić? więc muszą przeciąć cienką nic mojego życia.
|
|
 |
|
` to z Tobą pragnę spędzić ostatni dzień swojego życia, leżeć w wygodnym i ciepłym łóżku, przytulona do Twojej piersi. to z Tobą w ten ostatni dzień chcę rozmawiać, czuć Twoją bliskość i ostatni raz być bezpieczna w Twoich silnych ramionach. Ty przed snem słodko zdrobnisz moje imię i życzysz mi dobranoc, całując moje czoło.
|
|
 |
|
No i tak nagle z dnia na dzień kolejny raz czuję, że jestem tak niezrozumiała, że nawet serwery Google mnie nie ogarną.
|
|
 |
|
Sex, jest jak rzodkiewka, każdy lubi, ale nie każdy uprawia. ; ]
|
|
 |
|
morda na podłogę i ścieraj, szmato !. / zm_
|
|
 |
|
` [...] czasem pragnę śmierci, bo gdzieś tam w środku, czuję pustkę. serce na chwilę zamiera. [...] / yezoo
|
|
 |
|
` całkowity brak zrozumienia.brak osoby w domowym ognisku, z którą można normalnie porozmawiać. dach nad głową, dostatek pieniędzy i ciepłego jedzenia, ale co z tego gdy nikt nigdy nie ma na nic czasu? ciągłe gadanie, że na wszystko jestem za młoda. tak owszem, ale na: sprzątanie, pranie, gotowanie, prasowanie, pilnowanie małych pociech nie jest za wcześnie. tak, dziękuje wam za ten brak zrozumienia, rozmów, poczucia że jest się kochanym i bezpiecznym.
|
|
 |
|
Odszedłeś z dość retorycznym pytaniem: Zastanów się, czy to ma sens. A ja milczałam. Ale to nie było tak, że mi nie zależało, o nie. Po prostu nie byłam na tyle silna, żeby powiedzieć: zostań, potrzebuję Cię..
|
|
 |
|
zapaliłeś mi przed oczami zapałkę, a następnie zgasiłeś palcami. chwilę później wsadziłeś rękę pod bluzkę, bez zawahania. kiedy spytałam co robisz, odpowiedziałeś, że chcesz się dorwać do mojego serca. spytany dlaczego, uznałeś że chcesz zgasić jego płomyk równie dosadnie co ten zapałki. podziękowałabym za troskę, ale nie lubię być ironiczna.
|
|
|
|