 |
|
piękno miłości polega na tym, że nie podlega kalkulacji.
|
|
 |
|
czasem wspomnienie pozwala Ci jasno dostrzec całość, coś banalnego uzmysławia Ci, gdzie popełniłeś błąd. tylko ty możesz zdecydować co zrobić z życiem, Twoim życiem.
|
|
 |
|
lepiej kochać i stracić, niż nigdy nie zaznać miłości.
|
|
 |
|
chciałabym powiedzieć, że to wszystko jest już skończone, ale jak mam to zrobić skoro tak wiele spraw jest niewyjaśnionych? kolejny mętlik w głowie. nie wiadomo już komu ufać.. czy w ogóle sama mogę sobie ufać? chciałabym od tego się na chwilę oderwać. nie wiem, zasnąć.. czy gdzieś wyjechać. spojrzeć na to zupełnie z innej, świeżej perspektywy. chciałabym z kimś porozmawiać o swoich wątpliwościach, komu wierzę, a komu też nie. chciałabym jakoś dostrzec te błędy, które co chwilę są popełniane i w pełni je przeanalizować do tego stopnia, aby zastanowić się tak naprawdę co jest dobre, a co złe.. przecież nie jestem w stanie długo tak wytrzymać w tej niepewności.. a nie chcę w ciemno decydować i wybierać. znów boję się, że źle zrobię, że wybiorę źle i będę cierpieć...
|
|
 |
|
Nie znasz mnie. Tak naprawdę nigdy mnie nie znałeś. Nic o mnie nie wiedziałeś prócz tego, ile mam lat, jakie noszę imię oraz skąd jestem. Nie przeszkadzało Ci jednak w tym, abyś obdarzył mnie pewnym uczuciem. Pokochałeś mnie delikatną miłością, aczkolwiek stanowczą. Czułam to uczucia każdego dnia. Nie tylko w chwilach, gdy występowały między nami ' słodkie ' momenty. Serce biło w przyspieszonym rytmie za każdym razem, gdy byłeś przy mnie. Nie wmówisz mi, że nigdy nie kochałeś. Nie jesteś, aż tak perfekcyjnym graczem, który potrafił by zagrać miłość względem drugiej osoby. Potrafisz wiele okazać masek, ale w tej nigdy nie byłeś doskonały.. Przynajmniej nie przy mnie. Skończ więc z tymi kłamstwami. Powiedz wprost co myślisz i nie oszukuj mnie po raz kolejny... Uwolnij mnie od wiecznych kłamstw i pozwól ożyć. Bez Ciebie nie potrafię iść przed siebie.. Proszę, zabierz to całe zło ode mnie...Nie wymagam wiele.. proszę tylko o jedną rzecz, która ułatwi mi codzienne stąpanie po tej ziemi.
|
|
 |
|
Zagubiłam się, gdzieś na krawędzi życia. Straciłam rachubę czasu idąc przed siebie, nie spoglądając na to, jak ranię innych. Odrzucałam od siebie każdego, kto chciał być moim przyjacielem. Wolałam brnąć w kłamstwa, z którymi on był powiązany tylko po to, aby się odegrać na losie ukochanej osoby. Chciałam, aby poczuł co to znaczy zdrada.. Nigdy tego bólu nie zaznał, przynajmniej nie z czasów odkąd ja go znałam. Cierpiałam każdego dnia, gdy zdradzał mnie co chwilę z inną, a gdy nadszedł czas, aby się opamiętał, to na mojej drodze stanęła przeszkoda.. Pojawił się człowiek, który poprzez rozmowy zauroczył mnie sobą. Przeciągnął los na swoją stronę.. Szłam za nim trzymając się uporczywie jego dłoni. Wiedziałam, że go zranię.. Właśnie tego chciałam, ale nie oczekiwałam na Jego śmierć. Pragnęłam tylko bólu, cierpienia dla Niego, aby poczuł, jak to jest kochać...
|
|
 |
|
Nasz los nigdy nie będzie nam znany. Nie wiemy co czeka nas za chwilę, a co dopiero w dalekiej przyszłości, lecz to od nas głównie zależy, jak potoczy się nasza droga w życiu. To my podejmujemy decyzje, które będą znaczące dopiero w dalszej przyszłości. Od nas zależy czy ułożymy sobie wszystko tak, aby było dobrze czy też nie. Kłótniami będziemy tylko przysparzać sobie nowych problemów, zaczną się wyrzuty sumienia, a następnie, gdy kogoś stracimy… Człowieka, który będzie bliski naszemu sercu będziemy się zastanawiać, a gdzie my byliśmy w Jego życiu, jaką rolę w nim odegraliśmy? Zaczną się pretensje do samych siebie, że zniszczyliśmy piękne uczucia, ostatnie chwile, które mogliśmy przeżyć w zgodzie i spokoju, a nie marnować czas na ciągłe kłótnie, ale dopiero, gdy coś złego się stanie my uświadamiamy sobie, jak wiele druga osoba dla nas znaczyła..
|
|
 |
|
Też tak macie, że czasem chcielibyście coś powiedzieć ale nie możecie? Skrywacie to w sobie, zagryzacie wargi ale nie mówicie bo boicie się, że to mogłoby wszystko zmienić? A nie chcecie tego, choć bardzo was to męczy to nie chce powiedzieć prawdy bo wiecie, że nie zniesiecie utraty bliskiej osoby.
|
|
 |
|
Czy można pokochać tak bardzo, że wszystkie dotychczasowe plany pójdą w odstawkę? Myślę, że tak. Są różne rodzaje miłości. Dla jednych prawdziwa miłość to szczęście i rodzina, a zaś dla innych to walka o drugą osobę, chęć bycia szczęśliwym oraz trwanie przy drugiej osobie nawet jeżeli ktoś z nich nie może w pełni założyć tej rodziny… Ale to przecież nie oznacza, że miłość jest skreślona, wręcz przeciwnie. Tworzy ona nie lada wyzwanie, któremu nie każdy jest w stanie podołać. Prawdę mówiąc, kto w dzisiejszych czasach naprawdę poświęci się miłości oraz osobie, którą kocha? Kto zrezygnuje ze swoich marzeń i planów tylko po to, aby dana osoba była szczęśliwa..? Właśnie… Mało kto.. Większość myśli, że da się z tym pogodzić, lecz gdy przychodzi co do czego to każdy chciałby uciec, zostawić człowieka, któremu dzień w dzień wyznaje się miłość, a to jest oznaką tchórzostwo, bo gdy podejmujesz jakieś wyzwanie to próbuj się z tym zmierzyć do samego końca..
|
|
 |
|
Wiecie co mnie przeraża? Nie sama myśl, że nie jesteśmy już razem. Ale świadomość tego, że on i tak kiedyś sobie kogoś znajdzie. Nie mogę siebie okłamywać, że już na zawsze będzie kochał i tęsknił za mną. To jest największy ból. Wiedzieć, że słowa 'kocham cię' będzie kierował kiedyś kogoś innego.
|
|
 |
|
Przepraszam, że zraniłam. Przepraszam, że zatęskniłam. Przepraszam, że zapragnęłam. Przepraszam, że się odezwałam. Przepraszam, że się uśmiecham z myślą o Tobie. Przepraszam, że dałam nadzieję. Przepraszam, że Cię potrzebowałam. Przepraszam, że zaufałam. Przepraszam, że stałeś się moją teraźniejszością. Przepraszam, że jesteś moim marzeniem, które chcę spełnić. Przepraszam, że walczę dla Ciebie. Przepraszam, że próbuję się zmienić z myślą o Tobie. Przepraszam, że ciągle siedzisz w mojej głowie. Przepraszam, że oddałam Ci serce i duszę. Przepraszam, że jestem cząstką Twojego życia. Przepraszam najbardziej za to, że pokochałam Cię, czując prawdziwe szczęście przy Tobie.
|
|
 |
|
gdzie jest to wszystko między nami? gdzie jest miłość, a gdzie przyjaźń? zapomniałeś o tych wszystkich uczuciach, jakie kiedyś nas łączyły? zapomniałeś, jak miałeś walczyć o nas.. o to, abyśmy nigdy się nie rozpadli? nie rozumiesz, że ja bez ciebie zwyczajnie umieram? czuję, jak moje serce jest ściskane. jakby ktoś włożył dłoń w moją klatkę piersiową, dotykał mojego organu i w dosłownym tego słowa znaczeniu je uciskał. to nie jest to uczucie, gdzie serce cię uciska, gdy boli. to jest coś bardziej bolesnego..coś od czego nie jestem w stanie się uwolnić. a co gorsza..? pojawia się w momencie, gdy nie wytrzymuję z braku twojej osoby. nie wiem czy chcę, abyś tak na dobre wrócił.. ale wiedz, że cię na pewien sposób potrzebuję. mam nadzieję, że nie zrozumiesz tego za wiele lat, gdy moje ciało spocznie w grobie. wtedy będzie za późno na cokolwiek.
|
|
|
|