 |
Uwielbiam Jemu pyskować wtedy zawsze ucisza mnie namiętnym pocałunkiem. / bellolina
|
|
 |
Dla mnie bezpieczeństwem jest On - facet mojego życia. / bellolina
|
|
 |
Wspomnienia - tylko one nam zostają po kimś bardzo ważnym. / bellolina
|
|
 |
Codziennie wieczorem modle się o jutro. Modle się aby jutrzejszy dzień był tak samo dobry jak poprzedni bo boję się, że znowu powrócą dni, w których smutek i łzy gościły przy mnie w ciemnym pokoju. / bellolina
|
|
 |
To nie jest tak,że nie tęsknie, nie pamiętam. Bo przecież nie da się zapomnieć najcudowniejszego uczucia trzymania mężczyzny, którego tak bardzo się pragnęło. Nie da się zapomnieć momentów spędzonych z takim człowiekiem. Przecież nie zapomnę smaku jego ust, które czułam codziennie. / bellolina
|
|
 |
Świat bez Ciebie też potrafi być idealny. / bellolina
|
|
 |
Wiesz, bo to wcale nie jest tak,że Ja bez Twojego dobranoc nie usnę bo od wszystkiego można się odzwyczaić nawet właśnie od słów, które słyszało się codziennie. Trzeba tylko chcieć. / bellolina
|
|
 |
Dopiero gdy doszło do mnie, że Cię straciłam na zawsze dotrało do mnie jak mocno Cię kocham i jak jesteś dla mnie ważnym człowiekiem. / bellolina
|
|
 |
Jeżeli jest jedyną osobą, o której myślę przed snem to znaczy,że jeszcze coś dla mnie znaczy ? / bellolina
|
|
 |
chcę patrzeć z Tobą w inną stronę, jednak zawsze widząc to samo. / Endoftime.
|
|
 |
nie chcę wmawiać Ci, jak idealnie do siebie pasujemy, jak idealnie współgrają splecione palce naszych dłoni, a usta ustawicznie tworzą tak spójną całość. nie chcę ograniczać Cię do wyłączności, i zabierać wszędzie ze sobą, czy nie widzieć świata, poza tym co Nas łączy. nie chcę nieustannie z Twoich ust słyszeć, jak bardzo jestem dla Ciebie ważna, jak do życia nie potrzebujesz już nikogo innego, jak bardzo mnie kochasz. nie chcę swojego istnienia streszczać Tobą, ani żyć wyłącznością tych uczuć. chcę choć raz w życiu poczuć to szczęście, mieć ten ostateczny powód by żyć, i trwale mieć dla kogo. choć raz w życiu doznać wzajemnego ciepła płynącego z dwóch serc, kiedy tylko w przytuleniu, klatka dotykałaby klatki, i czuć bezpieczeństwo, kiedy tylko moją już chłodną dłoń delikatnie ściska, nieco od niej większa. chcę zwyczajnie, choć raz czuć, że to, że żyję ma sens, że nigdy nie byłam na marne, a że już na zawsze, mam dla kogo oddychać. / Endoftime.
|
|
 |
mam tą świadomość, na nowo popełniam błędy, błędy życia, które kreślą rysy nie tylko na psychice, dźgając z całej siły w serce, niczym szarpanie skóry dłoni tak tępym kawałkiem potłuczonego szkła, idealnie pobudzając przy tym ból. stoję w miejscu, próbując wymówić szeptem choć jedno słowo, opisujące to jak cierpię, jak odczuwając przebijające ostrze, gdzieś pomiędzy żebrami, przeżywam kolejny marny dzień życia, tak naprawdę wciąż na nowo stawiając je nad przepaścią. próba odwagi, kiedy przez mgłę obserwujesz, jak to co kochasz, w znacznym stopniu oddala się od Ciebie. jak człowiek, któremu oddałeś siebie, swoje życie, gruntownie powierzając przy tym serce, nagle znika jakby za horyzontem, gdzieś w oddali, tak bez słowa, bez pożegnania, bez wartej podkreślenia, obietnicy powrotu. / Endoftime.
|
|
|
|