 |
|
widziałam ją. miała koszulkę z napisem: 'jestem dziewicą', a pod spodem: 'ale to baaaaardzo stara koszulka'. nie dziwie się, w końcu dziwka jakoś musi sie reklamować, co nie?
|
|
 |
|
- Co ty właściwie masz na ustach ? - Magenta Extreme Lip Line - poinformowałam. - Smakuje ? - Przejechałam językiem po wargach. - Nooo. - I wtedy jego usta znalazły się na moich. - No to spróbujemy - mruknął. Pozwoliłam mu na to. Próbował smaku moich ust, przesuwając czubkiem języka wzdłuż konturów warg.
|
|
 |
|
Cześc jak tam Twoje serduszko.?
-Nigdy nie było lepiej.
-Ja wolałem jak było gorzej, przynajmniej było się z kim pośmiać.
|
|
 |
|
-hej, śpisz już?
- tak.
-jeszcze Ci coś powiem.
-tylko szybko.
-kocham Cię.
-co? głośniej!
-KOCHAM CIĘ!
-tylko tyle?
-a czy to mało?!
|
|
 |
|
- Wiesz kochanie, mam takie dziwne przeczucie...
- Jakie przeczucie ?
- Że powinniśmy zapamiętać ten moment. że będzie to moment, który będziemy opowiadać naszym wnukom.
- Co masz na myśli ?
- Wyjdziesz za mnie ?
|
|
 |
|
jakie pytanie zadałbyś mi jakby miałobyć to ostatnie jakie mógłbyś mi zadać ? - hm.. wyjdziesz za mnie? - haha.. - a Ty ? - ja? kiedy ślub? / uzalezniiona
|
|
 |
|
Wyszłam na osiedle. Owinęłam się szalikiem i zapaliłam fajkę. Usiadłam na murku i obserwowałam ludzi. Kobieta kłóciła się z jakimś facetem. Jedna babcia szarpała się ze swoim psem. Starszy facet krzyczał na małego chłopca, bo rozbił mu butelkę z piwem. Młoda dziewczyna kłóciła się z chłopakiem, który po pięciu sekundach minął ją i odszedł. Jej zaszklone oczy rejestrowały jego sylwetkę, znikającą w zimowej mgle. Maleńkie dziecko zaczęło płakać, bo rodzice kłócili się o to, czy kupić jej rower. Minęła mnie grupka małolatów, którzy mieli ubogie słownictwo, bo ograniczali się jedynie do 'kurwa' i 'ja pierdole.' Chociaż, generalnie to ja też właśnie tak skomentowałabym życie. Świat zmienił się w worek śmieci, których odór zabija jakiekolwiek pozytywne uczucia. Miłość? Taa, na pewno.
|
|
 |
|
po co przychodzisz ? myślisz, że ci wybaczę ? czy naprawdę uważasz, że zapomnę ? uważasz, że przychodząc do mnie z z ulubionymi kwiatami , patrząc na mnie najczulszym wzrokiem, uśmiechając cię do mnie moim ulubionym uśmiechem wszystko naprawisz ? co ty sobie wyobrażasz ? że rzucę ci się na szyję i pocałuje cię najczulej jak potrafię - tak, jak zawsze cię całowałam na powitanie ? jeśli naprawdę tak sądzisz, to wiedz ... że masz rację .
|
|
 |
|
Jeśli chcesz, abym zapomniała, mam do Ciebie prośbę... Znajdź mi kogoś, kto będzie pisał do mnie smsy, zaraz po przebudzeniu się. Kogoś, kto będzie miał tak słodkie dołeczki podczas uśmiechu. Kogoś, kto zawsze będzie potrafił mnie pocieszyć. Kogoś, kto będzie obejmował mnie w taki sposób, jak obejmowałeś Ty. Kogoś, kto będzie miał usta, o takim smaku, jak Twoje. Jak już znajdziesz to się odezwij, ale ostrzegam - będzie trudno znaleźć drugiego ciebie. Jeśli jednak Ci się uda - obiecuję, że zapomnę o Tobie na zawsze.
|
|
 |
|
szczerze? jebie mnie to, ale jest mi przykro.
|
|
|
|