głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika eii_kocie

Cicho  cicho dzieci. To nie demony  nie diabły... Gorzej. To ludzie.

track11 dodano: 16 sierpnia 2013

Cicho, cicho dzieci. To nie demony, nie diabły... Gorzej. To ludzie.

Myślę o nienawiści do samego siebie i pogardzie dla samego siebie. Myślę o tym  jak i dlaczego i co się stało  i myśli przychodzą z łatwością  ale odpowiedzi nie.

track11 dodano: 16 sierpnia 2013

Myślę o nienawiści do samego siebie i pogardzie dla samego siebie. Myślę o tym, jak i dlaczego i co się stało, i myśli przychodzą z łatwością, ale odpowiedzi nie.

Jestem idiotą. Durniem chorym na tęsknotę.

track11 dodano: 16 sierpnia 2013

Jestem idiotą. Durniem chorym na tęsknotę.

Prawdziwa przyjaźń zdarza się rzadziej niż wielka miłość.

track11 dodano: 16 sierpnia 2013

Prawdziwa przyjaźń zdarza się rzadziej niż wielka miłość.

Najlepszym lekarstwem na kompleksy kobiety jest kochający mężczyzna.

track11 dodano: 16 sierpnia 2013

Najlepszym lekarstwem na kompleksy kobiety jest kochający mężczyzna.

Wiesz  nie mam podzielności uwagi... Toteż kiedy jem  palę i piję  czytam  piszę i oglądam telewizję   nie mogę w tym czasie nikogo kochać.

track11 dodano: 16 sierpnia 2013

Wiesz, nie mam podzielności uwagi... Toteż kiedy jem, palę i piję; czytam, piszę i oglądam telewizję - nie mogę w tym czasie nikogo kochać.

Kto ci powiedział  że wolno się przyzwyczajać? Kto ci powiedział  że cokolwiek jest na zawsze?

track11 dodano: 16 sierpnia 2013

Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać? Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?

  Wiesz jakie jest moje najgorsze doświadczenie?    Nie.    Stary  najgorzej mieć kogoś w sercu a nie w ramionach...

track11 dodano: 16 sierpnia 2013

- Wiesz jakie jest moje najgorsze doświadczenie? - Nie. - Stary, najgorzej mieć kogoś w sercu a nie w ramionach...

Pamiętaj zapomnieć blizny.

track11 dodano: 16 sierpnia 2013

Pamiętaj zapomnieć blizny.

Po dziesięciu dniach gorącego śródziemnomorskiego klimatu  znów wychodzę tutaj  w te pełne chłodnego powietrza wieczory na balkon. Znów ścianki kubka pełnego kawy parzą mnie po dłoniach. Tym razem jednak dodatkiem są ramiona lekko obejmujące mnie w talii i cichy szept  żebyśmy wracali do środka  bo za chwilę zacznie padać. Po kilkunastu minutach pierwsze krople uderzają o szyby  mieszając się z odgłosem naszych przyspieszonych oddechów i moim mimowolnym zastanowieniem  która część Jego ciała jest bardziej bezwstydna   czy dłonie ściągające ze mnie kolejne ubrania  czy wargi wykonujące tak wirtuozyjną serię pocałunków na każdym skrawku mojej skóry.

definicjamiloscii dodano: 15 sierpnia 2013

Po dziesięciu dniach gorącego śródziemnomorskiego klimatu, znów wychodzę tutaj, w te pełne chłodnego powietrza wieczory na balkon. Znów ścianki kubka pełnego kawy parzą mnie po dłoniach. Tym razem jednak dodatkiem są ramiona lekko obejmujące mnie w talii i cichy szept, żebyśmy wracali do środka, bo za chwilę zacznie padać. Po kilkunastu minutach pierwsze krople uderzają o szyby, mieszając się z odgłosem naszych przyspieszonych oddechów i moim mimowolnym zastanowieniem, która część Jego ciała jest bardziej bezwstydna - czy dłonie ściągające ze mnie kolejne ubrania, czy wargi wykonujące tak wirtuozyjną serię pocałunków na każdym skrawku mojej skóry.

Ściąga ze mnie koszulkę pomimo tego  że nie chcę Mu pokazać swoich pleców. Obraca mnie tyłem na swoich kolanach i cicho się śmieje.   I przez to miałbym przestać Cię uwielbiać? Przez schodzącą Ci z pleców skórę?   mamrocze z coraz większym uśmiechem. Daje mi serię buziaków biegnącą wzdłuż kręgosłupa.   Głuptasie Mój  nie przestanę nawet gdyby ta skóra schodziła Ci z całego ciała  nawet jeśli się zestarzejesz i będziesz mieć tysiące zmarszczek  nawet jak będziesz dla całego świata całkiem ohydna  dla mnie pozostaniesz moim prywatnym cudem tego świata. Nie wiesz nawet jak precyzyjnie mnie na to zaprogramowałaś.

definicjamiloscii dodano: 15 sierpnia 2013

Ściąga ze mnie koszulkę pomimo tego, że nie chcę Mu pokazać swoich pleców. Obraca mnie tyłem na swoich kolanach i cicho się śmieje. - I przez to miałbym przestać Cię uwielbiać? Przez schodzącą Ci z pleców skórę? - mamrocze z coraz większym uśmiechem. Daje mi serię buziaków biegnącą wzdłuż kręgosłupa. - Głuptasie Mój, nie przestanę nawet gdyby ta skóra schodziła Ci z całego ciała, nawet jeśli się zestarzejesz i będziesz mieć tysiące zmarszczek, nawet jak będziesz dla całego świata całkiem ohydna, dla mnie pozostaniesz moim prywatnym cudem tego świata. Nie wiesz nawet jak precyzyjnie mnie na to zaprogramowałaś.

Masuje mnie po kręgosłupie  a nagłe dreszcze rozchodzą się po każdej części ciała. To niebezpieczne. Oboje to odczuwamy. Delikatnie całuje mnie za uchem  mogę bliżej poczuć Jego zapach. Gęsia skórka pokrywa moje ciało  a on masuje je lekko  z uśmiechem. Wchodzimy w strefę największego zagrożenia  już tylko cienka linia dzieli nas od miłości.

definicjamiloscii dodano: 15 sierpnia 2013

Masuje mnie po kręgosłupie, a nagłe dreszcze rozchodzą się po każdej części ciała. To niebezpieczne. Oboje to odczuwamy. Delikatnie całuje mnie za uchem, mogę bliżej poczuć Jego zapach. Gęsia skórka pokrywa moje ciało, a on masuje je lekko, z uśmiechem. Wchodzimy w strefę największego zagrożenia, już tylko cienka linia dzieli nas od miłości.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć