 |
|
`. Ciężko jest zostawić za sobą przeszłość i tych ludzi - najbliższych sercu.
|
|
 |
|
`. pewnego dnia powiem 'tak' i już zawsze będę szczęśliwa.
|
|
 |
|
`. To głupie uczucie, kiedy chcesz zapomnieć ale nie możesz.
|
|
 |
|
`. Ewidentnie potrzebuję Cię teraz, największa pomyłko mojego nędznego istnienia.
|
|
 |
|
`. I chyba byłam pijana kiedy Cię poznałam, bo trudno mi uwierzyć że się w takim idiocie zakochałam.
|
|
 |
|
`. Określ się kurwa konkretnie - jesteś, albo Cię nie ma.
|
|
 |
|
`. Coraz mocniej podkręcam muzykę w słuchawkach, które niedługo eksplodują, tylko po to by zagłuszyć wszystkie myśli zabijające ten wieczór.
|
|
 |
|
tymczasem, see you later. pozdrowienia.
|
|
 |
|
chcę pić sake w Japonii, a w Meksyku tequillę, chillować jak w Chile, bo w życiu piękne są tylko chwile. chciałbym mieć bilet w każdą stronę tego świata, z życia korzystać na grubo, a nie w ratach
|
|
 |
|
czasami boję się, iż inna zauważy w Tobie to co ja. że spodobają się jej Twoje czekoladowe patrzałki, że będzie kochać to jak wymawiasz literę r, że polubi Twoje wystające żebra i duże usta. po prostu obawiam się, iż ktoś obcy zauważy takiego ideała, jakim - wbrew pozorom - jesteś.
|
|
 |
|
pewnego dnia wybrała się na spacer wraz z najlepszymi przyjaciółmi. od rozstania z miłością życia nie zostawiali jej nawet na chwilę. spotkała go w parku. jego oczy były pełne łez, a usta wyginały się w podkowę. nieogarnięte włosy latały we wszystkie strony przykryte niechlujnie full capem. już chciała podbiec, wyciągnąć szczotkę z torebki, a czapkę poprawić. już chciała podejść, przytulić go jak kiedyś, gdy usłyszała szept - 'przypomnij sobie, jak zachował się wobec Ciebie.' odwaga rozpłynęła w sekundę. olała go, mimo olbrzymiego bólu serca.
|
|
 |
|
czasami chciałabym uciec od zgiełku ruchliwych ulic, daleko gdzie brakuje fałszywych ludzi. najlepiej na małą wieś, gdzieś w górach. codziennie rano pijąc poranne kakao widziałabym idealny widok. wieczorami zaś piekłabym pianki w ognisku, jak w amerykańskich bajkach. nocą leżałabym z Tobą przy kominku, na białym, miękkim dywanie i wiesz, świat wydawałby się lepszy, spokojniejszy - jak z bajki. chyba tak wyglada niebo.
|
|
|
|