 |
|
Ziomy tu palą, piją, dostają korby koksu, gwałcą dekalog siedem dni w tygodniu.
|
|
 |
|
Czego od nas oczekujesz? Kultury picia? Mamy we krwi obyczaj jak by ktoś pytał.
|
|
 |
|
Wróćmy do mnie, opowiem Ci hisitorię, stoje przy barze z ziomblem, choć słucham ich na codzień.
|
|
 |
|
Niunie tańczą, Ty tankuj, tankuj moi ludzie sie bawią, czuć zapach blantów.
|
|
 |
|
Jeśli chodzi o melanż sprawa jest jasna, nie odstawiamy szkła, dopóki na to stać nas.
|
|
 |
|
Patrzymy na dekolty bez rumieńców na buzi, mam burdne mysli, chlopcy burdne sztruksy
|
|
 |
|
Słodka buźka i usta, nie chodzi mi o intelekt, jutro porozmawiamy sama widzisz co tu się dzieje..
|
|
 |
|
Ja Kocham jej ruchy, uśmiech, kuszenie, chociaż nawet nie pamiętam jak miała na imię.
|
|
 |
|
Tylko piją te drinki, chcą być łatwiejsze, kiedy wchodzą na parkiet to wiesz, że aż pachną seksem.
|
|
 |
|
Niunie gorące jak Nepal wzorkiem rozbieram, one kochają to, choć udają, że tu łatwo nie ma.
|
|
 |
|
Kociaki lubią jak dla nich jesteśmy gentel, chociaż jara ich nasze chamstwo jak nas becel
|
|
 |
|
Pierdolę stracone szanse, wiem to, że sam to zjebałem.
|
|
|
|