 |
|
Przestań się dziwić, że masz ciągle pod górkę, skoro się pchasz na samą górę.
|
|
 |
|
Połowa pewna o siebie osiąga gówno, ja wolę odpalić skręta i siedzieć aż przyjdzie jutro.
|
|
 |
|
Ten, który tu nie gra, nie wygrywa, jeden zapierdala, drugi odpoczywa.
|
|
 |
|
Wciąż szukam siebie, bo wciąż nie wiem kim jestem, a póki nie wiem tego, nie wiem jakie zajmujesz w tym miejsce.
|
|
 |
|
Trochę więcej nikotyny, trochę mniej wątroby, to duże mniejszy zło niż śpiewać "jak zapomnieć", sorry.
|
|
 |
|
Proszę, rzadko proszę, nie przepraszam nigdy Taki typ człowieka to przez wzgląd na blizny.
|
|
 |
|
"Chociaż non stop mówią "czas leczy rany" proszę Cię zamilcz, nie przypominaj co było między nami"
|
|
 |
|
Nie potrafię już chyba życia brać na logikę, znowu nie mogę zasnać a nawet gdybym mógł, to i tak szczerze mówiąc boję się swoich snów
|
|
 |
|
Zimna cola po melanżu nad ranem, piąta godzina, potrzebuję uczucia ale może być kokaina.
|
|
 |
|
Nie przypominaj więcej, że nas nagli czas, ja ciągle wracam, choć mówię, że ostatni raz.
|
|
 |
|
Kolejny raz zacząłem widzieć coś przed snem, łącznie z kolorem jej oczu, jakie to słodkie, wiem
|
|
 |
|
zaprzeczasz mi w oczy, a później mnie przepraszasz. Ja już nie ogarniam, dlatego odpadam
|
|
|
|