 |
|
Tylko nic mi nie obiecuj. Obietnice są dla dzieci, pierwszych miłości i przyszłych samobójców.
|
|
 |
|
Dzięki tobie zapomniałam o sprytnych drogach kłamstwa. Dzięki Tobie uciekam od powodów do płaczu : Gdy przyjaciele odejdą, gdy impreza się skończy my wciąż będziemy należeć do siebie nawzajem.
|
|
 |
|
"Nie widziałam Cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
lecz widać można żyć bez powietrza!"
|
|
 |
|
-Wyglądasz jak moja pierwsza dziewczyna. -A ile ich było? -Nie było żadnej.
|
|
 |
|
Choć ja i Ty, to kilometry lub odległość, to jak dziecko, nieświadomy pójdę za Tobą, nie obchodzi mnie odległość. Choć nie jesteśmy blisko, ufam bezgranicznie, może to głupie, ale wolę ufać przez moment, niż żałować całe życie. /podobnopopierdolony
|
|
 |
|
Książka z biblioteki, jest jak facet, który miał mnóstwo kobiet. Przychodzi do ciebie i czujesz, że pachnie kimś innym. Niby go kochasz, chcesz z nim być, chcesz to wszystko pojąć, ale wiesz, że był dotykany przez inne. Najgenialniejsza książka odpada, kiedy jest poplamiona, popisana. Ktoś ją miał, ktoś ją czytał i ktoś swoim tłustym wzrokiem próbował skumać, o co w niej chodzi.
|
|
 |
notofajnie /
świat który znaliśmy nigdy nie wróci, czas który straciliśmy nie zostanie nam oddany.
|
|
 |
notofajnie /
chcesz romantyka? dla ciebie będę chuj wie kim jutro wieczorem, jeśli znów mi się nie urwie film.
|
|
 |
notofajnie /
i tylko czasem przewijasz mi się w myślach, jak stary film, hit lata sprzed roku.
|
|
 |
notofajnie /
próbujemy wyczytać przyszłość z ręki, zapominając o przeszłości wypisanej na twarzy
|
|
 |
notofajnie / sentyment pozostanie, uczucia niekoniecznie.
|
|
 |
notofajnie /
nawet nie wiesz, jak bardzo byś mi się przydał w te jesiennie dni, kolego
|
|
|
|