 |
|
ten zapach, który niemal zapomniałam, teraz otacza mnie ze wszystkich stron. mam ochotę krzyczeć, wrzeszczeć, ale z radości. dopiero teraz czuję, jak z biegiem czasu wszystko stawało się toksyczne, niebezpieczne. pomijając już nawet kłótnie, łapanie mnie z całej siły za nadgarstki, obrażanie, wyśmiewanie, moje kompleksy, odsuwanie się od innych ludzi. najgorsze było to, że straciłam kilku, którzy byli wielką częścią mnie. spieprzyłam to tak, że nie mam odwagi nawet spojrzeć im w oczy i powiedzieć 'cześć'. to, jak bardzo zatracałam się w tym z dnia na dzień. coraz gorszy nastrój, wieczorny płacz. i teraz uczucie, jak nagła ulewa w słoneczny dzień. dzika, niepohamowana radość. bo, mimo, że straciłam tak wiele, niektóre rzeczy mogę jeszcze odzyskać! moje 'chcę' i 'mogę' nie jest już ograniczane przez nic. teraz czuję, że żyję.
|
|
 |
|
NA LITOŚĆ MNIE NIE WEŹMIESZ.
|
|
 |
|
widzę w tym sens, choć dla innych bez sensu, czytam w myślach, znam mowę twoich gestów.
|
|
 |
|
uczę się jak opanować emocje, nie idzie mi najlepiej, te nasze sprzeczki, kłótnie, odmienne zdania zabierają mi nadzieje na lepsze jutro, nie radzę sobie z tym że jesteśmy tak różni a tak od siebie zależni.
|
|
 |
|
Wiesz co mnie najbardziej zabolało? To że ty po miesiącu ciszy, odezwałeś się z tą swoją głupią miną cwaniaka i zapytałeś kiedy idziemy na piwo i spacerek. Gościu ja mam uczucia i nie uda ci się po raz drugi uwieść mnie byle jakim piwem z monopolowego. [ Jachcenajamaice. ♥ ]
|
|
 |
|
Udajesz takiego silnego i nie zależnego. Mogę być twoją pierwszą słabością? [ Jachcenajamaice. ♥ ]
|
|
 |
|
Za mało odwagi by czasem wprost coś powiedzieć,
ale ambicja brała górę by zostawić to dla siebie. [ Eldo. ♥ ]
|
|
 |
|
poczujesz jeszcze od tych lepsze dreszcze, słonko ; )
|
|
 |
|
zamiast uczuć został gniew, więc nie zrozum mnie źle.
|
|
 |
|
Dziś przechodząc przez park, zobaczyłam parę staruszków. Na ich twarzy obok zmarszczek widniał delikatny uśmiech, spoglądali czule w swoje oczy a ich dłonie splątane były węzłem wieloletniej miłości. Patrząc na nich zatrzymałam się, a z moich oczu spłynęły łzy, nie wiem jak długo stałam przyglądając im się z zazdrością i uwielbieniem. Jak ostatnia desperatka stałam w środku kałuży i ryczałam jak dziecko, które patrzy na to co jest dla niego nieosiągalne. Dla mnie była to miłość.
|
|
 |
|
Może za kilka lat miniemy się na chodniku, a nawet nie będziemy wiedzieć, a może będzie tak, że się do siebie uśmiechniemy, spojrzymy na siebie ze zdziwieniem i po chwili pójdziemy dalej, jakby nic się nigdy nie stało. Może być też tak, że wpadniemy w sobie w ramiona i odnajdziemy gdzieś to szczęście, którego szukamy. Może będziemy sobie obojętni. Może nie będzie już któregoś z nas. Może zapomnimy. Może będziemy mieć się cały czas w głowach. Chęć odnalezienia pozostanie w nas gdzieś. Może być tak, że poznamy się na nowo kiedyś, gdzieś i pokochamy. Może...
|
|
 |
|
czasami nie lubię samej siebie, więc nie wymagam tego od innych. /esperer
|
|
|
|