 |
|
w dłoni walizka pełna marzeń, nadziei..
|
|
 |
|
wiele myśli, pytań. nie ma żadnej odpowiedzi.
|
|
 |
|
nienawidzę siebie. nie chcę i nie mogę na siebie patrzeć. przepraszam za wszystko.
|
|
 |
|
proszę o nadzieję na lepsze jutro i więcej wiary, że będzie dobrze.
|
|
 |
|
wiem, że mam szanse pierwszy dobiec na metę. kiedyś pierwsze starcie, dziś może być tylko lepiej. chcę spełnić się dalej, znaleźć to miejsce. a największe z moich marzeń, to Twoje serce. / vixen
|
|
 |
|
To całe życie jest trudne, dlatego niektórzy znajdują pocieszenie u przyjaciół, niektórzy rozmawiają o tym wszystkim z rodzicami, jednak ja należę do tych, co palą szlugi i piją oraz do tych, co swoje pocieszenie znajdują w rapie i moblo. To moje życie, a ja nic na to nie poradzę, nie chcę go zmieniać, bo przynajmniej teraz sobie radzę..
|
|
 |
|
Nachylił swoją glowę tak,by znaleźć się tuż przy mojej twarzy.Czule odgarnął mi wlosy z czoła i podniósł mój podbródek tak bym na niego spojrzała-Nie wierzysz mi prawda?-Spytał na co ja spuściłam z niego wzrok.-Mówiłem Ci,że jestem tu specjalnie dla Ciebie.Z nią nic mnie juz nie łączy-próbował mi wytłumaczyć lecz ja nie chciałam go słuchać.Odepchnęłam go delikatnie-Byłeś z nią 4 lata,mnie znasz od 2 tygodni i co?Miłość od pierwszego wejżenia?-Zadrwiłam i wyszłam z pokoju pozostawiając go samego.Nie wierzyłam w to co mówił,ani w żadne jego gesty.Alkohol szumiał mi w głowie,lecz byłam świadoma każdego swojego słowa.Nie wierze juz w nic.W żadne zapewnienie,w żadne czułe słowo.Zmieniłam się.Z romantycznej dziewczyny stałam się zimną i egoistyczną osobą..Nie chce krzywdzić,lecz wiem,że im się należy.Niejednokrotnie płakałam nie móc spać w nocy.tęskniłam i topiłam smutki w butelce wódki.Tegoroczne walentynki spędzę podobnie.Samotnie, bo czas mojej miłośi juz dawno przeminął..|| pozorna
|
|
 |
|
to już koniec, żyletki w dłoń. pare pociągnięć i piękny zgon.
|
|
 |
|
Panie i Panowie, ferie czas zacząć!
|
|
|
|