 |
Wstań. Po prostu wstań, żeby pokazać tym kretynom, że nie tak łatwo Cię zniszczyć.
|
|
 |
Chciałabym powiedzieć, że mam złamane serce, ale to chyba nieprawda. W każdym razie nie sądzę, żeby tak było. Właściwie to nie wiem, bo nie mam już serca. Zostawiłam je przed jego mieszkaniem tego dnia, kiedy się z nim pożegnałam.
|
|
 |
Każdy chyba w życiu posiadał człowieka, z którym łączyła go tak cholernie dziwna więź. I nie było to uczucie - absolutnie. Było to coś w rodzaju przywiązania, chęci powiedzenia wszystkiego - było to takie dziwne 'coś' czego nie da się zapomnieć nigdy. Nigdy.
|
|
 |
A ja przecież mógłbym z nią kopać studnie, gdyby się okazało, że tam, gdzie mnie zabiera, nie ma jeszcze wody.
|
|
 |
Mógłbym dla niej oszaleć, gdyby dała mi możliwość.
|
|
 |
Mała Ty się rozpadasz jak przemoknięte książki, chciałem Cię wczoraj chwycić w ramiona, rozleciałaś mi się pod palcami, kochanie Ty się poskładaj już i tak jest Ciebie za mało.
|
|
 |
Ludzie milczą. Uważają, że to najlepsze wyjście. Że kiedy zamkną usta za murem, to serce przestanie czuć. Ludzie się mylą. Milczenie potrafi okaleczyć najbardziej. Potrafi wypalić ranę. Potrafi zabić obłok.
|
|
 |
Kiedy jesteśmy młodzi, sądzimy, że cierpienie to coś, co ktoś nam może zadać. Kiedy przybywa nam lat wiemy już, że prawdziwe cierpienie mierzy się tym, co nam odebrano.
|
|
 |
Kochaj kobietę, a będzie Ci oddana do ostatniego dnia swego życia. Zrań ją, a zrobi wszystko aby Ci odpłacić tym samym.
|
|
 |
Kochanie moje, nie wiem, co Ci pisać, co Ci powiedzieć, aby Ci było łatwiej, i co Ci powiedzieć, abyś uwierzyła i abyś myślała, że już jestem z Tobą. Nigdy nie myślałem, że będę Cię tak kochać, jak Cię kocham, i że tyle przez tę miłość wycierpię, i że tyle zyskam.
|
|
 |
Obezwładnij mnie czułością, paraliżuj uważnością. Proszę, oswój mnie. Chciej być blisko.
|
|
 |
Wiem, że w pewnym sensie każdy krok, jaki zrobiłem, od chwili gdy nauczyłem się chodzić, był krokiem do Ciebie.
|
|
|
|