 |
|
Jest tak nitka zbudowana z werności ,zaufania, szczerosci,i z miłosci... Ona raz na całe ,życie i do jego końca wiąże dwa sreca ze sobą ...Łączy dwa światy w jeden , zmienia tlen w postac człowieka niezbędnego do życia drugiemu.Powoduje przyspieszone bicie serca i dreszcze po spotkaniu się tęczówek.Gotuje krew w żyłach po dotyku .Sprawia ,ze wszystko ma sens . I chociaż przyjdzie zły czas i ją podziurawi , lub nawet zniszczy ,to nigdy jej nie przerwie.Więc gdy poczujesz ,ze twoje serce zostało przywiązane do drugiego...Pielęgnuj tą niktę ,bo mimo ,że jest slilna to bardzo krucha.-Babciu ta nikta to miłosc prawda ?-Córciu nie męcz babci... -Ale mammo...-Babciu dlaczego płaczesz ?-Mówiłam Ci córciu ...-Widzisz wnusiu... Ja nie pilęgnowałam swojej nitki. -Jak to babciu ,ja nic nie rozumiem przeciez masz dziadka... -Będziesz duża to zrozumiesz... że kochac można wiele razy ,ale zakochac się raz .
|
|
 |
|
Sierpniowy wieczór ... Siedziała na balkonie ,ownięta kocem ,zwinięta w kłębek ...Patrzyła na spadające gwiazdy ,i wkóło powtarza jedno życzenie ... -,,Żeby był juz zawsze ."
|
|
 |
|
uwierzyłam mu, i to była najlepsza decyzja jaką mogłam w życiu podjąć.
|
|
 |
|
Chyba tak musi być. Musimy wić się z rozczarowania i płakać w poduszkę. A potem zdajemy sobie sprawę, że słońce nadal wstaje i że 'nie mogę bez ciebie żyć' było nie do końca prawdziwe. Z żadnej ze stron. Bo żyjemy.
|
|
 |
|
czekanie aż wróci było jak czekanie na deszcz podczas suszy. wiadomo, że w końcu nadejdzie, ale czasu się nie cofnie. nigdy nie będzie tak jakby suszy nie było.
|
|
 |
|
pragnę Twojej obecności, ale to nie znaczy,
że bez Ciebie nie istnieję.
|
|
 |
|
oboje wiemy, że nie wszystko można naprawić.
na nic nasze żałosne próby zaczynania od początku.
jak człowiek raz rezygnuje z miłości to powinien być konsekwentny.
rozumiesz?
|
|
 |
|
w moim świecie: szpilki wymieniam na oldschoolki, sukienki na duże t-shirt, spódniczki na szorty, tipsy na kolorowy lakier, różowy makijaż na czarny, solarkę na naturalny, eliksir piękności na piwo, koronę na full-cap'a, berło na fajkę. i nie chodzę na słłłitt party, tylko na ostre melanże..
|
|
 |
|
Czuję się szczęśliwa jak czterolistna koniczyna , gdy jesteś obok .
|
|
 |
|
Nie wiem jak długo wytrzymam w tym szalonym związku .Ale obiecaj ,że gdy kiedyś puszczą mi nerwy , gdy wybuchnę , gdy pierdolnę drzwiami i pójde w pizdu ...Przysięgnij ,że pobiegniesz za mną ,pocałujesz tak jak zawsze i sprawisz ,że zechcę wrócic .
|
|
 |
|
Doskonale wiedział ,że ją krzwydzi ... Ale nie potrafił sie zmienic ,nie był w stanie byc inny... Za każdym razem gdy coś odjebał miał ochotę podpalic cały świat ... Był kiepski w nauce na błędach ... Nienawidził siebie , za to jakim momentami jest sukinsynem . Słysząc jej łzy wywołane jego zachwaniem ,poziom wkurwienia sięgał zenitu . Krzwydził kogoś ,kogo kochał nad życie... Oddał by życie za nią , skoczyłby w ogień ...Była całym jego światem ,całym sensem , wszystkimi pierwiastkami niezbędnymi do życia . A on po prostu był bezczelnym ,skurwielem ,którego ona miała za wszystko .
|
|
|
|