 |
|
musisz być silna. zagryzaj wargi. zaciskaj pięści. tłum krzyk, kładąc na głowę poduszkę. rzucaj doniczkami z balkonu na przechodniów, żeby odreagować. ale nie płacz. nigdy nie wolno Ci uronić łzy. nie wolno Ci pokazać słabości./orzech
|
|
 |
|
Wyciągnęła do mnie rękę, nie wiedziałem co mam zrobić, więc połamałem jej palce swoim milczeniem./orzech
|
|
 |
|
czy warto było kochać tak, aż do bólu?./orzech
|
|
 |
|
PIJĘ KAWĘ ŚMIEJE SIĘ I CZASAMI PO PROSTU ŻYJE. ZDARZA MI SIĘ NAWET ODDYCHAĆ./orzech
|
|
 |
|
Mimochodem czuję, że z każdym dniem mam coraz mniej. Czas przemija. Pamięć nie./orzech
|
|
 |
|
NIE BOJE SIĘ NOCĄ, WRACAĆ SAMA. GDYBY COŚ SIĘ STAŁO.. CHCIAŁABYM ZOBACZYĆ, ILE DLA KOGO ZNACZĘ./orzech
|
|
 |
|
wierzę, że nadejdzie dzień kiedy będę w stanie stanąć w środku nocy na balkonie i zacząć krzyczeć jak obrzydliwie jestem szczęśliwa./orzech
|
|
 |
|
nie chcę wnikać w Twoje myśli,
chcę byś sam mi o nich opowiadał./orzech
|
|
 |
|
U mnie? Po staremu. Z tendencją na gorzej... Chciałbym, żeby coś się wreszcie uklarowało. Tak to się tylko męczymy./orzech
|
|
 |
|
na drugie imię mam Nadinterpretacja, na trzecie Paranoja, a na czwarte Ciocia-Dobra-Rada./orzech
|
|
 |
|
Nienawidzę Twoich rąk, którymi prowadziłeś mnie.
Nienawidzę Twoich słow, które pozostawiły chłod.
Nie wiem, dlaczego byłam tak naiwna i pozwolilam Ci wygrac.
Nie wiem, dlaczego zostawiłam Tobie siebie, chociażby w polowie.
Moze czas juz zapomniec, ze istniales
Ze o tą miłość nie dbaleś../orzech
|
|
 |
|
Posłuchaj, jak mi prędko bije twoje serce./orzech
|
|
|
|