 |
|
wypluwam krew otwartą raną w moim sercu.
|
|
 |
|
wiesz, to co mnie zaczęło teraz mnie wykończy.
|
|
 |
|
z każdym dniem wiem, że coraz więcej nas łączy.
|
|
 |
|
i czuję się kurwa całkiem żałośnie, gdy myślę o Tobie nocą i błądzę.
|
|
 |
|
tak dobrze czuję się, gdy jesteś obok przy mnie, tak ważny czuję się, gdy mogę objąć Cię, wiesz?
|
|
 |
|
to na czym się wybiłem teraz mnie pogrąży.
|
|
 |
|
wiesz, już nie rozumiem nic, już nic nie kumam,już nie umiem żyć, nie umiem być,już nie umiem czuwać, już nie umiem nic..
|
|
 |
|
nie rozumiem jak mogę mieć tylko nadzieję..
|
|
 |
|
ten świat uczy mnie być skurwysynem, kruszy mnie!
|
|
 |
|
później wsiadłbym i uciekł na bezludne przedmieścia,wcisnąłbym gaz i nie martwił o nic, jadąc w ciemności przez las wyłączyłbym reflektory, zadzwonił do ciebie mówiąc, że jestem zmęczony, przeładował broń i przyłożył lufę do skroni..
|
|
 |
|
może życie bez przeszkód było by zupełnie nudne?
|
|
 |
|
przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć..
|
|
|
|