 |
|
na głowie stanął świat, gdy spojrzałem w twoje oczy, na bank to był jakiś znak, znowu dałem się zaskoczyć
|
|
 |
|
gram w otwarte karty bez żadnego pierdolenia
|
|
 |
|
nawet gdy byłaś tu ze mną w niedzielę, i tak nie mogłaś przywyknąć, że gubię swą pewność siebie w ten dzień i potrzebuję Cię blisko mieć
|
|
 |
|
cokolwiek jeszcze wczoraj miało sens dziś go traci
|
|
 |
|
w którymś z pobliskich hoteli wcisnę Twoją twarz w pościel tak mocno, by makijaż odcisnął tam Twój portret
|
|
 |
|
W zasadzie niewiele nas łączy, dlaczego coś miałoby dzielić?
|
|
 |
|
Podaj mi dłoń, o tak ściśnij jeszcze mocniej poczuj się pewnie skarbie, a może coś dotrze. Strzepnij te łzy, uśmiechnij się, proszę juz przestań, przecież wiesz dobrze tutaj jesteś bezpieczna.
|
|
 |
|
kiedyś nie potrafiłam wam, tej prawdy głośno wykrzyczeć w pysk, jak to zrobiłam zostałam sama i serio, dziś nie żałuję nic
|
|
 |
|
less people, less bullshit
|
|
 |
|
Wmawiasz sobie, uśmiechasz się szeroko, a w głębi duszy tak naprawdę nic nie jest spoko.
|
|
 |
|
Ja nie jestem jak inni ludzie, co szukają szczęścia jak listu w butelce,
chciałem tylko żebyś wiedziała, że przegrałem siebie i ciebie.
|
|
 |
|
"Cześć, wiem, która godzina, proszę daj mi chwilę,
chcę tylko wiedzieć czy też patrzysz w gwiazdy
i czy patrząc znajdujesz w nich siłę."
Pamiętam taką scenę z "Reichu",
gdy Linda pyta jaką częścią wszechświata jestem
i wtedy kocham gdy gra Stańko,
wiesz o czym mówię? Nie wiesz.
|
|
|
|