 |
Tłumaczę jedynie, co jest dla mnie ważne.
Nie gadaj za plecami - komentuj odważnie. / Płomień 81.
|
|
 |
Bo przecież wszystko zdarzyć się może.
Nie mów, że jest źle, bo może być gorzej. / Płomień 81.
|
|
 |
Bo wszystko, wszystko może się zdarzyć.
Musisz szczerze i naprawdę o czymś marzyć. / Płomień 81.
|
|
 |
Nie umiem Cię pocieszyć, kiedy patrzysz w przeszłość, ale mogę wziąć dobre wino i pójść tańczyć w deszczu z Tobą. / Pezet.
|
|
 |
Nic nie zastąpi mi Twojego spojrzenia, tych tryskających miłością niebieskich tęczówek. :)
|
|
 |
Siedziała na jego łóżku, patrzyła, jak się przebiera. Lubiła jego umięśnione plecy i szerokie ramiona. Spojrzał na nią i zaśmiał się na widok jej zagryzionych warg. "Mała, nie napalaj się tak." Mruknął i rzucił w nią koszulką. "Chodź tu." Warknęła cicho i uniosła brew. Nie zrobił żadnego kroku, tylko patrzył z szelmowskim uśmiechem. 'Nie, to nie.' Powiedziała i położyła się na brzuchu. Po krótkiej chwili poczuła jego dłonie na plecach. Wtuliła się w niego. "Wiesz co?" Szepnęła. "Odnalazłeś mnie. Albo raczej... ja odnalazłam się w Tobie." Powiedziała, chowając twarz w jego szyi. Pocałował ją. Delikatnie, z uczuciem, które przepływało między uderzeniami ich serc. Wbił tępy wzrok w sufit. Czuł, jak spokojnie przy nim oddycha.
|
|
 |
Zlizujesz z mojej szyi nasz wilgotny jęk, skroplony szept.
|
|
 |
jeśli chcesz kogoś zabić, zabij to, co kocha, a sprawisz, że umrze on tysiąc razy.
|
|
 |
niech to trwa, nigdy się nie kończy, nawet śmierć nas nie rozłączy.
|
|
 |
Twoje ramiona w których zawsze znajdzie się ochrona.
|
|
 |
Wiem, że robię źle, ale kurewsko mnie to kręci.
|
|
|
|