 |
|
Musisz mi pomóc. Dziś. Teraz. Już. Bo jutro może być za późno.
|
|
 |
|
Wszędzie tam, gdzie Cię nie ma jest mi Ciebie za dużo.
|
|
 |
|
Na co on westchnął tylko. I zaczął znikać. I zniknął...
|
|
 |
|
Jestem zmęczona walką o innych. Teraz usiądę i sprawdzę, kto będzie walczyć o mnie.
|
|
 |
|
Wiesz czego boje sie najbardziej w swoim zyciu ..Że przyjdzie taki dzień w którym nie będziemy spędzac razem wieczorów przy romantycznej kolacji ,albo z browarkiem w ręku i włączonym meczem. Że noe będę spędzała z Tb każdej swojej wolnej chwili , że nie będę miała do kogo sie przytulic gdy bd miala zle dni ...Będzie brakować mi kłótni i tego jaki jestes o mnie cholernie zazdrosny .. Twojego usmiechu i niezdarnosci .. Naszych rozmow i tulenia mnie do snu .Budzenia sie przy Tobie i poczucia bezpieczeństwa... Boje sie że zabraknie mi bratniej duszy ,kumpla ,przyjaciela,kochanka :) Bedzie brakowac mi komplementow pochwal i zjebki jak u ojca. Boje sie ze utrace polowe siebie ,ktora jestes ty ..
|
|
 |
|
potargana przez czas i przez miejsce
|
|
 |
|
teraz chore serce otwieraj, bez znieczulenia.
|
|
 |
|
miał odbić się od dna, a dno się oberwało...
|
|
 |
|
Nie potrafię wyrzucić Cię z mojego umysłu.
|
|
 |
|
Uzależniasz się od drugiego człowieka tak bardzo, że sama jego nieobecność Cie boli i wkurwiasz się na cały świat, gdy go nie ma.
|
|
 |
|
Z dnia na dzień, coraz mocniej zakochuje się w Tobie, od nowa i od nowa coraz mocniej.
|
|
 |
|
hamuje świat,
zatrzymuje mi się tętno,
jak ciężka kropla spadam na pokład
i rozbijam się,
rozpływam,
paruję znikam tak,
jakby nie było jutra.
|
|
|
|