 |
|
Podnoszę się po klęsce,
Staram się pozbierać,
Chce tylko zapomnieć.
Zaciskam pięści,
To co nas łączyło chcę wymazać z pamięci.
|
|
 |
|
A tak to dumnie, zawsze z podniesioną głową.
Pytanie na jak długo? Teraz dodam liczbę mnogą:
To setki do tysiąca, póki świat będzie istniał,
|
|
 |
|
Uśmiechnij się do siebie i podnieś swoją wartość.
Niech płomień się rozpali i wypali ludzką zazdrość.
Nie sztuką mnie przewrócić ale sztuką jest wstać,
Odzyskać potem wiarę w siebie jak i w ludzki chwast
|
|
 |
|
A odnośnie przeszłości – nie ma sensu do niej wracać.
To co było już nie wróci – to esencja moich zasad.
|
|
 |
|
razem tak wiele, choć obiektywnie prawie wcale, ale piękna była każda chwila spędzona razem.
|
|
 |
|
weź się w garść, weź się w garść.
|
|
 |
|
nie zawsze żyję dobrze, bo żyję chwilą
|
|
 |
|
cóż, pewnych rzeczy nie da się podrobić
|
|
 |
|
mogło być i mogło trwać, a zniknęło bez dwóch zdań
|
|
 |
|
jestem świadom swoich wad, ale ty tez popatrz w lustro.
|
|
 |
|
czasami mam ochotę pierdolnąć drzwiami, pożegnać się z problemami
|
|
|
|