 |
|
więc tam jest wszystko zmieniające się w nic tam jest cisza, która przenika do szpiku kości
|
|
 |
|
nigdy nie dałeś mi cholernego powodu, ale ja płakałam, płakałam przez Ciebie
|
|
 |
|
czasy, kiedy życie dla mnie nic nie znaczyło, było chwil, siłą wyrywałam z serca miłość, bez sensu.
|
|
 |
|
nie zamierzam być z kimś dla samego bycia z kimś. szukam prawdziwego uczucia, wielkiej miłości. ale nie jestem naiwniaczką, wiem, jak trudno o to w dzisiejszym, szalonym świecie.
|
|
 |
|
chłopcy to idioci. najsmutniejsze jest to, że im większymi są idiotami, tym bardziej ich kochamy.
|
|
 |
|
podarowałeś mi coś, co nawet trudno nazwać. poruszyłeś we mnie coś, o istnieniu, czego nawet nie wiedziałam. jesteś i zawsze będziesz częścią mojego życia. zawsze.
|
|
 |
|
kiedy jesteś zakochany, wszystko zaczynasz widzieć w nowym świetle; stajesz sie hojny, przebaczający i miły w sytuacjach, w których wcześniej bywałeś twardy i podły. W sposób nieunikniony ludzie zaczną podobnie reagować i wkrótce przekonasz się, iż żyjesz w świecie ogarniętym miłością, który ty sam stworzyłeś. Albo przypomnij sobie okresy, kiedy byłeś w złym humorze i jak wszystko cię denerwowało, stawałeś się podejrzliwy, podły i wręcz paranoidalny. Widziałeś, jak inni ludzie reagowali na twoje zachowanie w podobnie negatywny sposób, i nagle zdałeś sobie sprawę, że żyjesz we wrogim świecie stworzonym przez twoje myśli i twoje uczucia.
|
|
 |
|
wczoraj pomachał mi na przywitanie i uśmiechnął się, wystarczyło, że wszedł za róg i nie mógł mnie dostrzec, a z moich ust dobiegł się głośny pisk, za który dostałam uwagę, lecz to takie nieistotne.
|
|
 |
|
nienawidzę Cię. - za co? - za wszystkie kłamstwa i aurę tajemniczości jaką rozsiewasz wokół
|
|
 |
|
próbowała skoczyć z mostu, w koło zgromadziła się gromada ludzi z nim na czele. uwielbiał takie akcje, o których mógł poplotkować. doskonale wiedział, dlaczego tam stoi, więc zawołał ją i wyznał jej miłość. ludze zrobili z niego bohatera, rodzice wychwalali pod niebiosa, ale pewnego dnia zostawił swoją samobójczynię, dla innej. tym razem wieczorem, poszła w to samo miejsce, włączyła ich ukochaną piosenkę i spadła w dół. policjanci wiedzieli gdzie jej szukać, a supermen nie przyszedł ze strachu na pogrzeb.
|
|
 |
|
jebać plany i marzenia, życie i tak wszystko zmienia
|
|
 |
|
wczoraj pomachał mi na przywitanie i uśmiechnął się, wystarczyło, że wszedł za róg i nie mógł mnie dostrzec, a z moich ust dobiegł się głośny pisk, za który dostałam uwagę, lecz to takie nieistotne.
|
|
|
|