 |
|
słodkim uśmiechem zmusza do grzechu.
|
|
 |
|
i nie mogę złapać tchu i łapię paranoję.
|
|
 |
|
odrzucam strach, perspektyw brak i nic nie chcę, nie.
|
|
 |
|
cóż czasem granice ktoś przekracza a w życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca
|
|
 |
|
czasem pokusy uśmiechają się zdradziecko
|
|
 |
|
rozgrzebywać chcesz, nic nie znajdziesz, bo nic nie ma
|
|
 |
|
możesz mieć to jeśli chcesz
|
|
 |
|
tysiąc myśli, wątków, w głowie bałagan.. czasem myślę, że nie zdążę i tego nie poukładam
|
|
 |
|
kiedy składasz obietnice, później ją łamiesz - nienawidzę.
|
|
 |
|
więcej pokus niż czasu by po nie sięgnąć
|
|
 |
|
oszukać tę ulotną chwilę, zostać tak na zawsze.
|
|
 |
|
sto procent szaleństwa tak jest to jej opcja
|
|
|
|