 |
|
Rodzice są jak nietoperze - niedowidzą, niedosłyszą, a wszystkiego się czepiają.
|
|
 |
|
Próbuję zapomnieć, ale jak mam to zrobić, skoro w tylu miejscach zostawiliśmy kawałek siebie?
|
|
 |
|
wiesz, jak tak dłużej usiądę i pomyślę, to wszystko wcale nie wygląda aż tak źle. mam gdzie mieszkać. mam co jeść, co pić. mam przyjaciół, których darzę ogromnym zaufaniem. mam kochających rodziców. mam wystarczająco pieniędzy. mam dość dobre wyniki w nauce. mam zdrowie, nie walczę z niczym strasznym. fakt faktem, że nie mam Ciebie. ale wiesz co? niektórzy w życiu mają cholernie trudno. próbują uporać się z rakiem. z problemami pieniężnymi. starają się odbudować zgubioną wiarę w życie. a Ja siedzę i rozczulam się nad tym, co było. nigdy więcej, skarbie. [ yezoo ]
|
|
 |
|
między nami gorzej się sypie, niż śnieg za oknem. [ skejter ]
|
|
 |
|
- tata, ale wszyscy to mają. - tak? to niech Ci wszyscy zapłacą. [ yezoo & tata ]
|
|
 |
|
Era słitaśnych dziewczynek słuchających 'rocka' jakim są ‘Jonasi’, era chłopców-cipeczek umiejących jedynie ładnie wyglądać, pokolenia ‘jebiące policję na sto procent’, jedynie gdy nie ma jej w pobliżu. Dziękuję bardzo, wolałabym dinozaury xD
|
|
 |
|
-Przepraszam wie pan jaka godzina? -Nie. -To ja panu powiem. xdd
|
|
 |
|
zaczęłam regularnie składać swoje ubrania, by później wkładać je do szafy, w której wszystko jest poukładane. czytam książki próbując zmagać się z problemami bohatera. rozwiązuję krzyżówki, nabywając tym samym wiedzę. zmywam po sobie, bo zaczęłam lubić porządek. przykładam się bardziej do swojego codziennego wyglądu. uczę się systematycznie, bo pragnę studiować medycynę. już nie palę ani nie zapijam weekendów, stałam się porządnym dzieckiem. w życiu zaczęłam radzić sobie sama. poukładałam je do cna możliwości, by teraz umieć zapytać samej siebie, po co mi to wszystko, jeśli serce nadal nieubłaganie zmaga się z Nim. [ yezoo ]
|
|
 |
|
boję się. bezsennych nocy. zaszklonych oczu. bolesnych myśli. dławiących wspomnień. wypowiadanych szeptem słów. Jego zapachu. bicia serca. dawnych, wychodzonych przez Nas ścieżek. przywracającej wszystko muzyki. spojrzenia. bezsenności. Jego imienia. wspólnych fotografii. wiedzy, jaką dzięki Niemu nabyłam. noc jest dla Mnie ogromnym wyzwaniem. [ yezoo ]
|
|
 |
|
- ale z Niego frajer. - rzuciła przyjaciółka oglądając Jego zdjęcia z jakąś laską. uśmiechnęłam się odpowiadająco, grzebiąc w telefonie. - kurde, zastanawiam się jak Ty mogłaś z Nim być. - kontynuowała. - zobacz tylko, jaki z Niego lovelas. co tydzień inna. dziwne, że z Tobą akurat wytrzymał cały rok. - mówiła nie zwracając uwagi na Moją obecność. - minęły już dwa miesiące, a ten jak nie ta to inna. - przestań! - krzyknęłam zrywając się z łóżka. kumpela spojrzała na Mnie, po chwili wybuchając śmiechem. - nie dziwię się, że już nie jesteście razem. zresztą od początku mówiłam Ci, jaki to typ. - drążyła dalej. - dobrze, że już Go nie kochasz. - dodała wychodząc z Jego profilu. szybko opanowałam krążące w kącikach oczu łzy, szepcząc w myślach ' jasne, nie kocham ' . [ yezoo ]
|
|
|
|