 |
|
patrzyła na jego zdjęcie . opuszkiem palca zmysłowo pogładziła zarys jego twarzy . uśmiechnęła się sama do siebie i pokiwała głową . Odpalając papierosa od świeczki patrzyła jak znika w językach ognia.
|
|
 |
|
Sprawiasz, że czuję się jak nikt, ale za kilka minut potrafisz jednym pocałunkiem uczynić ze mnie najszczęśliwszą osobę na świecie. Powiedz mi, dlaczego to robisz?
|
|
 |
|
A co jeśli tęsknię, tylko nie mam jak Ci tego powiedzieć?
|
|
 |
|
Ty pewnie nie przejmujesz się tym co było, nie wspominasz, a ja ? Ja żyję tymi wspomnieniami. Nie potrafię inaczej
|
|
 |
|
Pamiętaj, nie zmieniaj się dla niego. Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Jeśli on nie pokocha Ciebie, twoich wad, to nie jest dla Ciebie, nie jest Ciebie wart. Proste. Bądź taka, jaka jesteś. A jesteś niezwykła, musisz tylko w to uwierzyć. Trafisz na pewno na kogoś kto Cię pokocha w 100% . I będziesz dla niego ideałem, jedynym sensem życia.
|
|
 |
|
Dlaczego każda myśl o Tobie tak boli, każde wspomnienie i każda nuta naszej ulubionej piosenki.
|
|
 |
|
Będę zadręczać się tym, czego nie wiem.
|
|
 |
|
Trud¬no jest na¬zywać przy¬jacielem osobę, która dba tyl¬ko o włas¬ne interesy.
|
|
 |
|
To niesamowite uczucie gdy wieczorem kładziesz się do łóżka i czujesz, że w końcu odnalazłaś szczęście.
|
|
 |
|
Zastanawiam się czy byś zatęsknił choć trochę, gdybyś zobaczył mnie z kimś innym. Czy poczułbyś lekkie uczucie w sercu z myślą, że ktoś inny dotyka, przytula, całuje, JEST przy kobiecie, którą kiedyś kochałeś jak nikogo innego.
|
|
 |
|
Bóg dał Polakom wódkę by odciągnąć ich od panowania nad światem!
|
|
 |
|
siedziałam z siostrą przy barze, obserwując, jak chłopaki tańczą swój ulubiony układ we dwoje, całkowicie najebani. 'On odlatuje,łapiesz?'-nagle siostra zmieniła całkowicie temat. odwracając się w Jej stronę , zaśmiałam się:'co Ty wygadujesz?'. 'On nie daje rady. znika Nam' - dodała poważnie. spojrzałam na Nią i próbując powstrzymać się od krzyku, dodałam: 'nie tylko On nie daje rady'. 'ale Żaklina..' - nie dokończyła, bo przerwałam Jej głośnym 'przestań'. wstałam, i udałam się ku wyjściu,żeby ochłonąć. Iweta pobiegła za mną. podając mi fajkę dodała: 'Żaklina, odkąd wyjechałaś nie widziałam Go nie porobionego'. patrzyłam na Nią z przerażeniem. 'rzadko Go widujesz'-dodałam. 'codziennie'-powiedziała,wracając do lokalu. stałam jak wryta, nie umiejąc wydobyć z siebie ani słowa - bo jak to możliwe,że człowiek,który z całych sił mnie od tego odciągał, teraz sam topi się w tym bagnie.. || kissmyshoes
|
|
|
|