 |
|
Być tak fajnie niedorosłą i drobniutką w twych ramionach./fuzu
|
|
 |
|
ciekawa jestem czy teraz tak samo jak ja siedzisz w pokoju, patrzysz przez okno i myślisz : chce ją przytulić w ten zimny wieczór.
|
|
 |
|
Abstrahując od altruistycznych zagadnień metafizycznego pietyzmu, mogę pokusić się o stwierdzenie, że konwersacja z tobą pobudza moje zmysły.
|
|
 |
|
A jak umrę, to powiedz mojej żonie.. że.. ją zdradzałem.. Z MĘŻCZYZNAMI xD
|
|
 |
|
i sam siebie ogarnąc juz nie umiesz, sam sie gubisz w tym co
mówisz...
|
|
 |
|
Kto Ci takie bajki naopowiadał ? Andersen ?
|
|
 |
|
pewne rzeczy należy ocenzurować. jedną z nich jest twoja fałszywa, wredna twarzyczka z przyklejonym ironicznym uśmiechem. [net]
|
|
 |
|
rzucić, to wszystko i uciec. zacząć żyć od nowa. z nową etykietką. bez opinii, na starcie. bez ludzi, którzy kładą Ci kłody pod nogi. bez problemów, bez rutyny. bez abstrakcyjnej nadziei na lepsze jutro. chcę uciec. ale nie mogę. dalej tkwię, w tym zakichanym, szklanym, pudełku, zwanym życiem. stąd, nie ma wyjścia. nawet śmierć, jest zbyt bezszelestna, by pomóc. [net]
|
|
 |
|
chciałabym zrobić tak, żeby to mężczyźni cierpieli tak cholernie mocno, przez kobiety.[net]
|
|
 |
|
ej, Mała - nie płacz. rób wszystko - pij, pal, klnij ile wlezie, wal pięścią o ścianę, gryź wargi z bólu - ale nie płacz. nie pozwól zaszklić się oczom, pokaż, że potrafisz być silna. [net]
|
|
 |
|
widac kto jest chujem, kto czuje sie tu najlepszy i komu sie w bani pieprzy./delancey
|
|
|
|