 |
|
miałam do Ciebie nie dzwonić w takim stanie, wiedziałam, że powiem pare słów za dużo, ale nie wytrzymałam zadzwoniłam. Wiem pamiętam płakałam Ci do słuchawki mówiąc, że już tego nie wytrzymuje, że jest mi tu źle i że tęsknie. Milczałeś, a ja co jakiś czas pociągając nosem dawałam Ci znak, że potrzebuje tej ciszy, potrzebuje, żebyś akurat w tej chwili był ze mną. Wiem jestem inna od niektórych dziewczyn, uwielbiam rap, przeklinam, bije się, upijam do nie przytomności, pale. Nie którzy mają o mnie taką opinie że na samą myśl rzygać mi się chce a Ty mimo tego mnie kochasz, nadal jesteś. Nie chce Cie stracić rozumiesz? Nie teraz, nie chce żebyś był kilka chwil, minut, dni, miesięcy, ale bądź już zawsze. Dobrze wiesz, że tego nie zniose, nie zniose poraz kolejny tego bólu i rozpierdolu, którego czułam, gdy odchodziłeś. Więc bądź dla takich momentów jak tamten, bądź żebym mogła poczuć Twoją obecność nawet gdy milczysz.
|
|
 |
|
'jesteś siłą, która sprawia że wciąż idę.
jesteś nadzieją, która sprawia, że wciąż ufam.
jesteś życiem dla mojej duszy.
jesteś moim celem.
Jesteś Wszystkim..'
|
|
 |
|
Jeśli zwątpisz choć raz, to choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę powrotów nie będzie..
|
|
 |
|
~ Odchodząc zabierz mnie. Proszę, weź mnie też..
|
|
 |
|
Powiedzcie mi jak ja do cholery układałam tę listę rzeczy potrzebnych do szczęścia, że teraz mając te priorytety z najwyżej półki - bezcennych przyjaciół i wspaniałego faceta, jest mi tak nieopisanie niedobrze, że ciężko chociażby oddychać?
|
|
 |
|
Tydzień temu. Ciężko było. Najciężej jak dotąd. I złożyło się jeszcze, że akurat w nasze pół roku, akurat po całym szeregu tych niełatwych sytuacji. Ledwo potrafiliśmy się pożegnać. Jedynie ostatki sił. Obiecywałeś mi, że niedługo będziesz i pomożesz mi to wszystko poukładać. I kazałeś się trzymać, ale ja już nie mogę po tych siedmiu dniach, jestem w mentalnej rozsypce i nie potrafię, po prostu nie potrafię się uśmiechnąć teraz.
|
|
 |
|
tęsknimy, choć nie mówimy o tym, bo przecież nie ma się czym chwalić. myślami zbyt często wracamy do przeszłości, w której się zatracamy. próbujemy żyć na nowo, ale wciąż mamy za sobą niedomknięte rozdziały. nieraz już na starcie tracimy to, co mamy. boimy się ryzyka i nie ryzykujemy. chcemy walczyć, ale nie do końca potrafimy. jesteśmy silni, choć tak często zbyt słabi. niszczymy to, co kochamy, kochamy to, co niszczymy. gubimy się, ciągle się gubimy, upadamy, przegrywamy, rozpadamy się wewnętrznie, płaczemy, śmiejemy i znów gubimy... zdobywamy szczyty, chwilę później je tracimy. nie wiemy jak żyć, nie wiemy komu ufać i coraz częściej brakuje nam siły.
|
|
 |
|
"Wszystko, co na świecie
/Wszystko ma swój czas
/Raz jest dobrze, a raz nie
/Czasem krzykniesz: "nie"
/A czasem cichuteńko powiesz: "tak"
/Tak jest..." ..
|
|
 |
|
zostały te wspomnienia i łzy,
i trzeba żyć kurwa, przed nami jeszcze tyle dni.
|
|
 |
|
potrzebuję Ciebie. potrzebuję zmian. potrzebuję szczęścia.
|
|
 |
|
Dzisiejszy walentynkowy wieczór był zdecydowanie lepszy od tego sprzed roku... Cały dzień również. Choć żałuję, że tych kluczyków gdzieś nie zapodziałam..
|
|
 |
|
podobno każda miłość jest pierwsza i najważniejsza,podobno nową miłość oskarżamy o błędy,które popełniała poprzednia,podobno kocha się raz.Kiedyś myślałam,że to on zajmie miejsce mojego męża,że zawsze będziemy razem,że tylko nasze ręce współgrają ze sobą najlepiej,że tylko on da mi to czego nikt inny nie jest w stanie. A teraz? Nigdy jeszcze nie byłam tak szczęśliwa, nigdy mi na kimś nie zależało jak na tym łysym dupku, o niebieskich oczach. I pomimo tego że się kłócimy, rozstajemy, drażnimy wiem że zawsze mogę na niego liczyć, wiem, że co by się nie działo, zawsze będe mieć w nim oparcie. Jestem szczęśliwa, śmiało mogę powiedzieć to całemu światu. Uzalezniłam się już od jego uśmiechu, zapachu. Od tego jak mnie przytula, całuje, mówi, że jestem najważniejsza. Poraz pierwszy poczułam się bezpieczna.najcudowniejsze jest to, że mimo tego jak potrafimy perfekcyjnie działać sobie na nerwy, wrzeszczeć na siebie, nie zgadzać się w większości sprawach bylibyśmy w stanie oddać życie za siebie.
|
|
|
|