 |
|
ukłon w stronę ludzi, dzięki którym ten świat da się lubić ♥
|
|
 |
|
Przez ten rok nauczyłam się, że nie należy wierzyć dniu jutrzejszemu... nigdy nie wiadomo co się wydarzy, dzisiaj możemy być uśmiechnięci by jutro stanąć przed lustrem ze łzami w oczach opłakując śmierć bliskiej osoby... Stałam się cieniem siebie samej...
|
|
 |
|
Śmierć bliskiej osoby boli. Ta świadomość że roześmiana, rozpromieniona twarz, którą widywaliśmy codziennie, zgasła. Świadomość że bliskość osoby, która dawała Ci tyle ciepła i siły, tak po prostu znikła.
|
|
 |
|
Minęły miesiące, a ja ciągle liczę na to, że on tu przyjdzie i z tym swoim figlarnym uśmieszkiem i znów powie mi "trzymaj się"...
|
|
 |
|
Z barw narodowych jestem dumna, ale za ludzi się wstydzę
|
|
 |
|
- wydaje mi się, że jednak coś do ciebie czuję, powiedziałeś patrząc na mnie, a ja widziałam, że mówisz prawdę . po tylu latach, po tylu kłamstwach, potrafiłam rozpoznać kiedy jesteś szczery . - kochanie, nauczyłam się, że ludzie którym coś się wydaje, nie są godni mojego zaufania, a konkretnie nauczyłeś mnie tego ty, bawiąc się ze mną w kotka i myszkę przez ostatnie trzy lata, odpowiedziałam . mimo to w tej chwili rozpłakałam się, ty dołączyłeś do mnie, mówiąc: - pamiętasz, jak powiedziałem ci, że nigdy nie będziesz płakać sama, chociaż tej obietnicy mogę dotrzymać . i tak płakaliśmy razem, przez kilkanaście minut, patrząc na siebie i dochodząc do wniosku, że nie możemy bez siebie żyć . jego świat nie istniał beze mnie, a mój bez niego . trzeba było tylu lat, abyśmy to wreszcie zrozumieli . - już nigdy nie pozwolę na pustkę w naszym świecie - podsumowując, chwyciłeś mnie za rękę i od tego czasu już razem walczyliśmy o naszą przyszłość .
|
|
 |
|
zawsze mówiono: "ty i zniszczenie przez faceta ? to niemożliwe . jesteś zbyt nieczuła i silna" . ta, a jednak znalazło się te metr osiemdziesiąt wzrostu, ironiczny uśmiech i słodkie oczy, które niszczą mnie z każdym dniem coraz bardziej, i coraz mocniej robią z mojej psychiki szmatę .
|
|
 |
|
to nie ty siedziałeś całą noc zakryty kołdrą, ze łzami w oczach i telefonem w ręku mając nadzieję, że może jednak dzisiaj piłeś i może sobie o mnie przypomniałeś i może zadzwonisz .
|
|
 |
|
zły moment i okoliczności wszystkie, rozstaliśmy się tak jakoś, kurwa, dziwnie
|
|
 |
|
najważniejsze jest podejście a dzisiaj mam złe
|
|
 |
|
więcej kłamstwa niż ludzi
|
|
 |
|
pierdolę te kurwy, nie znaczą nic dziś
|
|
|
|